Najnowsze analizy i komentarze

Mimo koronawirusa dżihad przeciwko Izraelowi trwa

autor: Khaled Abu Toameh  •  2 kwiecień 2020

Kiedy świat jest zajęty walka z pandemią koronawirusa, wspierane przez Iran grupy w Strefie gazy, Hamas i Islamski Dżihad (PIJ), znalazły czas na przypomnienie wszystkim, że pozostają oddane sprawie walki przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: Zamaskowany bojówkarz PIJ opryskuje płynem dezynfekującym ulice Rafah w Strefie Gazy 26 marca 2020 r. (Zdjęcie: Said Khatib/AFP via Getty Images)

Kiedy świat jest zajęty walką z pandemią koronawirusa, wspierane przez Iran grupy w Strefie gazy, Hamas i Islamski Dżihad (PIJ), znalazły czas na przypomnienie wszystkim, że pozostają oddane sprawie walki przeciwko Izraelowi.

Kiedy wiele międzynarodowych mediów i organizacji praw człowieka, włącznie z Narodami Zjednoczonymi, ostrzega przed "katastrofą" w Strefie Gazy po odkryciu tam dziewięciu przypadków koronawirusa, Hamas i PIJ – dwie dominujące grupy, które rządzą Strefa Gazy od 2007 r. – wydają się mniej troszczyć o bezpieczeństwo i zdrowie swojej ludności.

Dla tych grup "walka" przeciwko Izraelowi jest ewidentnie ważniejsza niż walka przeciwko bezpośredniej groźbie pandemii.

Kontynuuj czytanie artykułu

Muzułmańscy ekstremiści wykorzystują koronawirusa do promocji terroryzmu i nienawiści

autor: Bassam Tawil  •  1 kwiecień 2020

Według dra M. Zuhdi Jassera, przewodniczącego i założyciela American Islamic Forum for Democracy: "Bractwo Muzułmańskie nigdy nie potępiło ani teologicznie, ani ideologicznie, używania terroryzmu. A jeśli to robili, była to przykrywka, bo wielokrotnie do terroryzmu wracali". Na zdjęciu: Jasser przedstawia świadectwo przed House Homeland Security Committee 10 marca 2011 roku w Waszyngtonie. (Zdjęcie: Alex Wong/Getty Images)

Kiedy kraje na całym świecie robią, co mogą, aby zapobiec szerzeniu się koronawirusa, muzułmańscy ekstremiści i terroryści nieustanie promują ataki terrorystyczne przeciwko innym muzułmanom, jak również "niewiernym".

Ci terroryści i ekstremiści prawdopodobnie modlą się, by "niewierni" znaleźli szczepionkę na wirusa – umożliwiając im w ten sposób powrót do meczetów i podjęcie na nowo wezwań do zabijania "niewiernych". Wiele arabskich i islamskich krajów zakazało modłów w meczetach, by pomoc w zapobieganiu zarazie podczas wojny z koronawirusem.

Kiedy naukowcy i inni "niewierni" na całym świecie, włącznie z Izraelem, pracują bez wytchnienia nad znalezieniem szczepionki przeciwko temu wirusowi, Bractwo Muzułmańskie i niektórzy jego sojusznicy wydają fatwy (islamskie orzeczenia religijne), które ujawniają ich niebezpieczną ideologię i pogardę dla życia ludzkiego.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńscy przywódcy używają koronawirusa do atakowania Izraela

autor: Khaled Abu Toameh  •  25 marzec 2020

(Zdjęcie: Abbas Momani/AFP via Getty Images)

Jaki jest związek między niedawno przedstawionym przez prezydenta USA planem pokojowym dla Bliskiego Wschodu a koronawirusem?

Palestyńscy przywódcy wydają się wierzyć, że istnieje związek między planem pokojowym, znanym także jako Umowa Stulecia, a pandemią koronawirusa. Według tych przywódców Izrael wykorzystuje sytuację zdrowotną, by realizować plan Trumpa i buduje nowe mieszkania dla Żydów na Zachodnim Brzegu. Mówią o zamiarze Izraela zbudowania nowej drogi między obszarem E1 a Jerozolimą oraz 3,5 tysiącach mieszkań w Ma'aleh Adumim, na wschód od Jerozolimy.

Po pierwsze, program budowania na tym terenie jest na porządku dnia od ponad 20 lat. Popierały to wszystkie rządy izraelskie od czasu drugiej kadencji Icchaka Rabina jako premiera w latach 1990.

Kontynuuj czytanie artykułu

Izrael pomaga Palestyńczykom w powstrzymaniu koronawirusa; Arabowie zdradzają ich

autor: Khaled Abu Toameh  •  22 marzec 2020

Palestyńczycy w Libanie są zaniepokojeni, że libańskie władze mogą użyć koronawirusa jako wymówki, by jeszcze bardziej zacieśnić restrykcje na ich obozy uchodźców, po tym jak Samir Geagea, znany libański polityk, wezwał do natychmiastowego zamknięcia 12 palestyńskich obozów uchodźców w jego kraju. Na zdjęciu: Palestyńczycy w Ain el-Hilweh, największym palestyńskim obozie w Libanie, protestują 31 stycznia 2020 roku. (Zdjęcie: Mahmoud Zayyat/AFP via Getty Images)

Podczas gdy Izrael współpracuje bez wytchnienia z Palestyńczykami, by ograniczyć i zapobiec szerzeniu się koronawirusa, państwa arabskie wydają się robić to, co robią najlepiej, kiedy chodzi o pomoc dla ich palestyńskich braci: ignorują ich potrzeby.

W ciągu ostatnich kilku dni izraelskie władze dostarczyły Autonomii Palestyńskiej na Zachodnim Brzegu 200 zestawów do testowania na koronawirusa. Ponadto profesjonalne zespoły izraelskie i palestyńskie pracują razem, by zapobiec szerzeniu się wirusa.

Izraelskie władze dostarczyły także kolejne 200 zestawów do testowania na koronawirusa do rządzonej przez Hamas Strefy Gazy, mimo tysięcy rakiet i balonów zapalających i przenoszących bomby, które panujący tam rząd Hamasu wystrzelił i wysłał na Izrael.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńczycy powtarzają oszczerstwa o rytuale krwi, podczas gdy Izrael ratuje ich życie

autor: Khaled Abu Toameh  •  14 marzec 2020

(Zdjęcie: Jack Guez/AFP via Getty Images)

Izrael dokonuje olbrzymich wysiłków, by pomóc Palestyńczykom w zatrzymaniu epidemii koronawirusa po tym, jak testy wykazały u kilku Palestyńczyków w Betlejem obecność wirusa. Tymczasem Palestyńczycy kontynuują szerzenie oszczerstw przeciwko Izraelowi i Żydom.

5 marca izraelskie ministerstwo obrony oznajmiło, że od dwóch tygodni pomaga Autonomii Palestyńskiej w "ograniczeniu i zapobieżeniu epidemii koronawirusa" na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

Władze izraelskie przekazały Palestyńczykom 250 zestawów do badania obecności koronawirusa. Ponadto organizowane są wspólne szkolenia dla izraelskiego i palestyńskiego personelu medycznego do profesjonalnego badania wirusa, ochrony personelu medycznego oraz testowania pacjentów podejrzanych o to, że są nosicielami wirusa.

Kontynuuj czytanie artykułu

Europie nie wolno paść ofiarą szantażu Erdoğana

autor: Burak Bekdil  •  8 marzec 2020

Na zdjęciu: Migranci na granicy Turcji z Grecją próbują obalić grecki płot graniczny i wkroczyć do Grecji w pobliżu Edirne w Turcji 4 marca 2020 roku. (Zdjęcie: Bulent Kilic/AFP via Getty Images)

Islamistyczny dyktator Turcji, prezydent Recep Tayyip Erdoğan, kilkakrotnie groził Europie "wysłaniem milionów uchodźców w waszą stronę". Turcja widocznie chciałaby widzieć większy postęp w rozmowach o przyznanie jej pełnego członkostwa Unii Europejskiej. Obecnie negocjacje o członkostwo są w impasie. Erdoğan może także chcieć zachodniego poparcia – od UE, Stanów Zjednoczonych i całego NATO – do swojej wizji zainstalowania Turcji w północnozachodniej Syrii.

Kontynuuj czytanie artykułu

Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa

autor: Giulio Meotti  •  1 marzec 2020

Dzisiaj we Francji, kraju, który zawsze uświęcał wolność słowa i prawo do krytykowania religii i ideologii, niektórzy ludzie w systemie sprawiedliwości po cichu i de facto wprowadzają z powrotem prawo o bluźnierstwie. (Zdjęcie: iStock. Jest to tylko ilustracja i nie przedstawia żadnej osoby wspomnianej w artykule.)

Francja zaledwie zakończyła obchody piątej rocznicy masakry w tygodniku satyrycznym "Charlie Hebdu", kiedy wpadała w podobną sprawę. 18 stycznia Mila O., 16-letnia francuska dziewczyna, napisała obraźliwe komentarze o islamie podczas transmisji strumieniowej na Instagram.

"Podczas jej transmisji muzułmański chłopak zaprosił ją na randkę, ale odmówiła, ponieważ jest lesbijką. Odpowiedział, oskarżając ją o rasizm i nazywając ją 'brudną lesbijką'. W gniewnej odpowiedzi na wideo, nadanej strumieniem bezpośrednio po tym, jak została obrażona, Mila powiedziała, że 'nienawidzi religii'".

Mila kontynuowała, mówiąc między innymi:

Kontynuuj czytanie artykułu

Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji

autor: Burak Bekdil  •  17 luty 2020

Im bardziej prezydent Recep Tayyip Erdoğan wykorzystuje swoje policyjne państwo do indoktrynowania tureckiej młodzieży do pobożnego politycznego islamu, tym bardziej młode pokolenie dystansuje się od jego kampanii na rzecz 'pobożnego pokolenia'. Na zdjęciu: Erdoğan i jego żona modlą się podczas prezydenckiej inauguracji 9 lipca 2018. (Zdjęcie: Stringer/Getty Images)

Od wybuchu "arabskiej wiosny" zaufanie do islamistycznej polityki na Bliskim Wschodzie i w Północnej Afryce poleciało w dół. Sondaż przeprowadzony dla Arabskiej Sekcji BBC pokazuje, że od lat 2012-2013 zaufanie do islamistycznych partii politycznych w Egipcie, Maroko, Libii, Tunezji, Jordanii, na terytoriach palestyńskich, w Sudanie i w Iraku znacząco spadło, z około 40 procent do mniej niż 20 procent. Ten sam sondaż wykazał również, analogiczny spadek zaufania do przywódców religijnych w tych krajach. Tylko w Gazie zaufanie społeczeństwa do Hamasu zmalało z 45% do 24 procent. W Turcji islam nie wydaje się tak silnie apelować do mas, jak miał na to nadzieję prezydent Recep Tayyip Erdoğan.

Kontynuuj czytanie artykułu

Abbas wybiera Hamas zamiast pokoju z Izraelem

autor: Khaled Abu Toameh  •  16 luty 2020

Zamiast przyjąć plan pokojowy prezydenta Donalda Trumpa, zaprojektowany do dania Palestyńczykom dobrej przyszłości, prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas odrzucił i potępił go jako "umowę hańby" i "policzek stulecia". Na zdjęciu: Abbas wygłaszający potępienie planu pokojowego w Ramallah 28 stycznia 2020 roku. (Zdjęcie: Abbas Momani/AFP via Getty Images)

Plan prezydenta USA, Donalda Trumpa, "Peace to Prosperity", o pokoju między Izraelem i Palestyńczykami oferuje nadzieję dwóm milionom Palestyńczyków w Strefie Gazy, którymi od ponad dziesięciu lat rządzi Hamas.

Zamiast przyjąć plan pokojowy prezydenta Donalda Trumpa, zaprojektowany do dania Palestyńczykom dobrej przyszłości, prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas odrzucił i potępił go jako "umowę hańby" i "policzek stulecia".

Co gorsza, Abbas wybrał ponowienie związków z Hamasem i Palestyńskim Islamskim Dżihadem (PIJ), dwiema wspieranym przez Iran grupami, które sprzeciwiają się jego polityce i regularnie potępiają jego politykę i decyzje.

Abbas, innymi słowy, działa nie tylko wbrew interesom swojej ludności w Strefie Gazy, ale także przeciwko samemu sobie przez współdziałanie z tymi samymi grupami, które od dawna starają się podważyć jego rządy.

Kontynuuj czytanie artykułu

Okrucieństwo wobec zwierząt jest bardziej nagłaśniane niż chrześcijanie z odciętymi głowami

autor: Giulio Meotti  •  15 luty 2020

"Świat woli martwić się o pandy raczej niż o nas, zagrożonych wytępieniem w ziemiach, na których narodziliśmy się" – mówi Nicodemus Daoud Sharaf (na zdjęciu), arcybiskup Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego w Mosulu, jak również uchodźca przebywający w Erbil, stolicy irackiego Kurdystanu, domu wielu chrześcijan, którzy uciekli przed dżihadystami. (Zdjęcie: Safin Hamed/AFP via Getty Images)

Najpierw obcięto głowy 11 nigeryjskim chrześcijanom podczas niedawnych obchodów Bożego Narodzenia. Następnego dnia ofiarą była katoliczka, Martha Bulus. Jej oraz jej druhnom ucięto głowy w nigeryjskim stanie Borno na pięć dni przed jej ślubem. Potem był najazd na wieś Gora-Gan w nigeryjskim stanie Kaduna, gdzie terroryści strzelali do każdego, kogo zobaczyli na placu, gdzie zebrała się społeczność ewangelicka, zabijając dwie młode chrześcijanki. Był także chrześcijański student zabity przez islamskich ekstremistów, którzy filmowali jego egzekucję. Potem ucięto głowę pastorowi Lawanowi Andimiemu, miejscowemu przywódcy Stowarzyszenia Chrześcijan w Nigerii.

"Codziennie - mówi ojciec Joseph Bature Fidelis z diecezji Maiduguri – nasi bracia i siostry są masakrowani na ulicach. Pomóżcie nam, nie milczcie wobec tej straszliwej eksterminacji, która dzieje się w milczeniu".

Kontynuuj czytanie artykułu

Francja, "pączkująca republika islamska"

autor: Giulio Meotti  •  12 luty 2020

We Francji, kraju, który kiedyś opowiadał się za wolnością słowa, w pięć lat po ataku terrorystycznym na satyryczne pismo "Charlie Hebdo" gwałtownie narasta autocenzura. 7 stycznia 2015 roku dżihadyści Chérif i Saïd Kouachi zamordowali 12 ludzi i ranili kolejnych 11, kiedy zaatakowali redakcję "Charlie Hebdo" w Paryżu. Na zdjęciu: poznaczony kulami samochód policyjny na miejscu ataku 7 stycznia 2015. (Zdjęcie: STR/AFP via Getty Images)

"Pięć lat po zabójstwach w Charlie Hebdo i Hyper Cacher Francja nauczyła się żyć z islamskim zagrożeniem" - napisał Yves Thréard, zastępca redaktora naczelnego gazety "Le Figaro".

Sądzi się, że na liście podejrzanych terrorystów jest 12 tysięcy radykalnych islamistów, "jednak tylko około dziesięciu jest pod 24-godzinną inwigilacją".

"Nie mija miesiąc... bez morderczego ataku z okrzykiem 'Allahu Akbar' dziejącego się na naszej ziemi... Jaki jednak jest sens walki ze skutkami islamizmu, skoro nie zajmujemy się pochodzeniem tej ideologii śmierci? Na tym froncie jednak negacja konkuruje z naiwnością. Nic nie zmieniło się przez ostatnich pięć lat. Wręcz przeciwnie.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńczycy: Po podżeganiu do przemocy Abbas przybywa do Nowego Jorku, by walczyć z planem pokojowym

autor: Bassam Tawil  •  11 luty 2020

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, wezwał swoją ludność, by nasiliła "działalność powszechnego oporu" w proteście przeciwko rzekomemu "spiskowi" prezydenta USA, Donalda Trumpa. Nieustanne podżeganie Abbasa spowodowało jak dotąd śmierć trzech młodych Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu, którzy zostali zabici przez Izraelską Armię Obronną, kiedy atakowali żołnierzy bombami zapalającymi. Na zdjęciu: Abbas potępia plan pokojowy Trumpa w Ramallah 28 stycznia 2020 roku. (Zdjęcie: Abbas Momani/AFP via Getty Images)

Po tym, jak raz jeszcze podżegał swoją ludność przeciwko Izraelowi i USA, Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, jest w drodze do Rady Bezpieczeństwa ONZ żeby przemawiać przeciwko planowi Donalda Trumpa pokoju na Bliskim Wschodzie - "Peace to Prosperity".

Nieustanne podżeganie Abbasa spowodowało jak dotąd śmierć trzech młodych Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu -- Nidala Ahmeda Nafleha, 19, Jazana Munther Abu Tabeecha, 19 i Mohammeda Salmana Haddada, 17 -- którzy zostali zabici przez Izraelską Armię Obronną, kiedy atakowali żołnierzy bombami zapalającymi.

Dlaczego ci trzej mężczyźni wyszli na ulice, by atakować żołnierzy IDF? Ponieważ Abbas wezwał swoją ludność, by nasiliła "działalność powszechnego oporu" w proteście przeciwko rzekomemu "spiskowi" prezydenta USA.

Kontynuuj czytanie artykułu

Francja: Wypal trawkę, zabij Żyda, uniknij procesu, idź wolny

autor: Guy Millière  •  10 luty 2020

Francuski sąd orzekł niedawno, że Kobili Traoré nie stanie przed sądem za torturowanie i zamordowanie Sarah Halimi, 66-letniej Żydówki, mówiąc, że Traoré miał "chwilowe zniesienie poczytalności" z powodu palenia marihuany. Francis Kalifat (na zdjęciu), prezes Przedstawicielskiej Rady Żydowskich Instytucji we Francji, powiedział, że "antysemicki morderca może stać się jedynym mordercą uwolnionym przez sąd na podstawie spożycia narkotyków, podczas gdy we wszystkich innych wypadkach narkotyki są okolicznością obciążającą" (Zdjęcie: Ludovic Marin/AFP via Getty Images)

Paryż, 4 kwietnia 2017 roku. Sarah Halimi, 66-letnia Żydówka zostaje wyrzucona z balkonu na trzecim piętrze. Jej ciało ląduje na podwórku budynku. Jej morderca najpierw ją torturował. Sąsiedzi słyszeli krzyki i wezwali policję. Przybyło dziewięciu policjantów, kiedy jednak usłyszeli przez drzwi mężczyznę krzyczącego "Allahu Akbar", zbiegli na dół, by poczekać na posiłki. Kiedy Kobili Traoré wreszcie poddał się, powiedział "Zabiłem szejtan" (szatana po arabsku). Powiedział, że kiedy torturował swoją ofiarę, recytował wersety Koranu i Koran "nakazał mu zabić Żydówkę". Powiedział, że poprzedni dzień spędził w pobliskim meczecie. Umieszczono go w szpitalu psychiatrycznym, gdzie powiedział badającym go psychiatrom, że palił marihuanę.

Kontynuuj czytanie artykułu

Prawdziwy powód, dla którego izraelscy Arabowie nie chcą żyć w "Palestynie"

autor: Khaled Abu Toameh  •  5 luty 2020

Blisko dwa miliony arabskich obywateli Izraela protestuje przeciwko propozycji planu pokojowego amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, która zawiera również możliwość przeniesienia niektórych arabskich społeczności w Izraelu pod jurysdykcję przeszłego państwa palestyńskiego. Na zdjęciu demonstracja mieszkańców arabskiego miasta w Izraelu, Baka al-Gharbija, w dniu 1 lutego 2020. (Ahmad Gharabli/AFP via Getty Images)

Blisko dwa miliony arabskich obywateli Izraela sprzeciwia się planowi prezydenta Donalda Trumpa, który zawiera również możliwość przeniesienia niektórych arabskich społeczności w Izraelu pod jurysdykcję przeszłego państwa palestyńskiego. Od momentu opublikowania tego planu tysiące Arabów demonstrowało by wyrazić swój sprzeciw wobec pomysłu przeniesienia ich pod rządy palestyńskiego państwa.

Plan "Peace to Prosperity" proponuje wymianę terytoriów, która mogłaby obejmować zarówno obszary zamieszkałe, jak i niezamieszkałe. Sugeruje, że tak zwany Trójkąt obejmujący szereg miejscowości, których mieszkańcy identyfikują się jako "Palestyńczycy", stałby się częścią państwa "Palestyna". W planie podkreśla się, że te arabskie społeczności "podczas negocjacji w sprawie zawieszenia broni w 1949 roku, miały początkowo znaleźć się pod kontrolą Jordanii, ale ostatecznie pozostały w Izraelu, ze względów militarnych, które później straciły swoją ostrość".

Kontynuuj czytanie artykułu

Punkty dla Ameryki w konflikcie między Iranem i USA

autor: Alain Destexhe  •  26 styczeń 2020

Irański rząd jest niezdolny nawet do zorganizowania pogrzebu tak zwanego "męczennika", Kasema Solejmaniego, podczas którego zginęło ponad 50 ludzi, ale jest zdolny do zestrzelenia "w wyniku ludzkiego błędu" pasażerskiego samolotu z 82 własnymi obywatelami na pokładzie i zabicia w sumie 176 pasażerów i członków załogi. Na zdjęciu: Irański prezydent Hassan Rouhani. (Zdjęcie: Atta Kernare/AFP via Getty Images)

Iran wyłonił się z obecnej fazy konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi całkowicie zdyskredytowany, a prezydent USA, Donald J. Trump, wydaje się – przynajmniej chwilowo – wielkim wygranym.

Irański rząd jest niezdolny nawet do zorganizowania pogrzebu tak zwanego "męczennika", Kasema Solejmaniego, podczas którego zginęło ponad 50 ludzi, ale jest zdolny do zestrzelenia "w wyniku ludzkiego błędu" pasażerskiego samolotu z 82 własnymi obywatelami na pokładzie i zabicia w sumie 176 pasażerów i członków załogi. To jest ten sam reżim, który teraz ogłosił wznowienie swojego programu nuklearnego. Bombę mogliby zrzucić (oczywiście "przez pomyłkę") na Izrael – lub na sąsiedni kraj, taki jak sunnickie państwa w Zatoce lub nawet na sam Iran.

Kontynuuj czytanie artykułu