Najnowsze analizy i komentarze

Prawdziwa bigoteria Zachodu: odrzucenie prześladowanych chrześcijan

autor: Uzay Bulut  •  20 luty 2017 13:21

Przedstawiciele NGO Open Doors, wraz z innymi NGO, na konferencji prasowej w maju 2016 r., gdzie przedstawili wcześniejszy raport: "Religijnie motywowane ataki na uchodźców chrześcijańskich w Niemczech".

Wreszcie, po latach apatii i braku działania, Waszyngton wyciąga rękę z tak bardzo potrzebną pomocą do chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Prezydent USA, Donald Trump ogłosił niedawno, że prześladowani chrześcijanie będą mieli pierwszeństwo przy staraniu się o status uchodźcy w Stanach Zjednoczonych.

Chrześcijanie i Jazydzi są narażeni na ludobójstwo z rąk ISIS i innych grup islamistycznych, które prowadzą olbrzymią kampanię brania do niewoli resztek nie-muzułmańskich mniejszości i zniszczenia ich dziedzictwa kulturowego.

Amerykański prawnik Hannibal Travis napisał w 2006 r.:

Kontynuuj czytanie artykułu

Tuszowanie ludobójstwa Ormian

autor: Uzay Bulut  •  12 luty 2017

Cywile ormiańscy eskortowani przez żołnierzy osmańskich maszerują przez Harput do więzienia w pobliskim Mezireh (dzisiejsze Elazig), kwiecień 1915. (Zdjęcie: American Red Cross/Wikimedia Commons)

W zestawie propozycji dotyczących "polityki USA wobec Turcji", wezwano niedawno prezydenta-elekta USA, Donalda J. Trumpa, by "zagwarantował" Turcji, że ludobójstwo Ormian nie zostanie uznane przez Kongres USA.

"Stany Zjednoczone mogą po cichu zagwarantować Turcji, że rezolucja w sprawie Ludobójstwa Ormian nie zostanie uchwalona przez Kongres. To zawsze było sprawą krytyczną w stosunkach i większość Turków ta sprawa obchodzi głęboko" – czytamy w artykule wydanym przez Washington Institute for Near East Policy (WINEP), którego współautorami są były ambasador USA w Ankarze, James F. Jeffrey i uczony turecki, dr Soner Cagaptay.

Tymczasem ormiański kościół protestancki w tureckim mieście Elazig (historyczne Kharpert/Harput) został zamieniony na parking, jak poinformowała Agencja Informacyjna Dicle (DIHA).

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńczycy z Syrii: rok zabijania i tortur

autor: Khaled Abu Toameh  •  8 luty 2017

Palestyńczycy uciekają z obozu dla uchodźców, Jarmouk w pobliżu Damaszku po zaciekłych walkach we wrześniu 2015 r. (Zrzut z ekranu z wideo RT)

2016 był trudnym rokiem dla Palestyńczyków. Był trudny nie tylko dla tych Palestyńczyków, którzy żyją na Zachodnim Brzegu pod rządami Autonomii Palestyńskiej (AP) lub w Strefie Gazy pod rządami Hamasu.

Kiedy ludzie Zachodu słyszą o "doli" i "cierpieniu" Palestyńczyków, natychmiast zakładają, że mowa o tych, którzy żyją na Zachodnim Brzegu lub w Strefie Gazy. Społeczność międzynarodowa rzadko słyszy o tym, co dzieje się z Palestyńczykami w krajach arabskich. Ta luka niewątpliwie istnieje dlatego, że trudno jest winę za udrękę Palestyńczyków w krajach arabskich przyczepić Izraelowi.

Społeczność międzynarodowa i dziennikarze głównego nurtu wiedzą tylko o tych Palestyńczykach, którzy żyją na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Oczywiście, życie pod rządami Autonomii Palestyńskiej i Hamasu nie jest usłane różami, chociaż ten niewygodny fakt może zgrzytać w uszach zachodnich dziennikarzy i organizacji praw człowieka.

Kontynuuj czytanie artykułu

O bojkotowaniu radykalnych narodów islamskich

autor: Nonie Darwish  •  1 luty 2017

Prezydent Donald Trump podpisuje zarządzenie prezydenckie ograniczające imigrację, 27 stycznia 2017 r. (Reuters zrzut z ekranu)

Dziś wcześnie rano zadzwoniono do mnie z arabskiej radiostacji z Bliskiego Wschodu z pytaniem o moją opinię w sprawie wydanego przez prezydenta Trumpa zakazu przyjmowania uchodźców i obywateli z siedmiu krajów muzułmańskich. Prezenterka radiowa, który była zagniewana tym zakazem, była arabską chrześcijanką. Zaskoczyło ją, kiedy usłyszała, że popieram ten zakaz i uważam, że powinien był zostać wprowadzony w dzień po 9/11.

Zapytała mnie, czy znam jakiegoś arabsko-amerykańskiego działacza, który jest przeciwko zakazowi, bo chce przeprowadzić wywiad z kimś, kto się temu zakazowi sprzeciwia. Wydawała się zaszokowana, że nie mam żadnego arabskiego lub muzułmańskiego przyjaciela, który protestowałby przeciwko zakazowi i że wielu imigrantów pochodzenia islamskiego i bliskowschodniego popiera ten zakaz i większość z nas ma dość i wstydzi się tego, co wyprawiają dżihadyści.

Kontynuuj czytanie artykułu

Czas na państwo kurdyjskie na Bliskim Wschodzie

autor: Diliman Abdulkader  •  31 styczeń 2017

(Zdjęcie: Joaoleitao/Wikimedia Commons)

Wiele instytucji międzynarodowych, włącznie z Organizacją Narodów Zjednoczonych, Unią Europejską i Ligą Arabską, wywiera nieustanne naciski na powstanie państwa palestyńskiego, ignorując równocześnie wszelkie apele o stworzenia państwa kurdyjskiego. Od dawna narody arabski, turecki i irański i ich przywódcy wskazują na konflikt izraelsko-palestyński jako źródło ich wszystkich własnych problemów.

Bez uznania "kwestii kurdyjskiej", która dotyczy czterech dużych państw – Iraku, Iranu, Syrii i Turcji – Bliski Wschód będzie miał trudności z osiągnięciem stabilności.

Kontynuuj czytanie artykułu

Sowiecko-palestyńskie kłamstwo

autor: Judith Bergman  •  28 styczeń 2017

Jaser Arafat (po lewej) z przywódcą rumuńskim Nicolae Ceausescu podczas wizyty w Bukareszcie w 1974 r. (Zdjęcie: Romanian National History Museum)

Niedawne odkrycie, że Mahmoud Abbas, prezydent Autonomii Palestyńskiej (PA), był szpiegiem KGB w Damaszku w 1983 r., media głównego nurtu zbyły jako "ciekawostkę historyczną" – tyle tylko, że ta wiadomość przyszła w chwili, kiedy prezydent Władimir Putin próbował zorganizować nowe rozmowy między Abbasem a premierem Izraelskim Benjaminem Netanjahu. Jak można się było spodziewać, Autonomia Palestyńska natychmiast odrzuciła tę wiadomość. Funkcjonariusz Fatahu, Nabil Szaath zaprzeczył, by Abbas kiedykolwiek był agentem KGB i nazwał to twierdzenie "kampanią oszczerstw".

Kontynuuj czytanie artykułu

Czy tolerancja jest ulicą jednokierunkową?

autor: Douglas Murray  •  27 styczeń 2017

Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na "Charlie Hebdo" z transparentem "Je Suis Charlie". (Zdjęcie: Olivier Ortelpa/Wikimedia Commons)

Minęły dwa lata od kiedy dwóch uzbrojonych bandytów weszło do redakcji tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" i zamordowało dwanaścioro ludzi. Oznacza to więc także drugą rocznicę okresu gorączkowej aktywności, kiedy znaczna część wolnego świata oznajmiła, że jest "Charlie" i próbowała spacerami po ulicach, minutą milczenia i tweetowaniem hashtagu "Je Sui Charlie" pokazać całemu światu, że wolności nie można zdławić i że pióro jest potężniejsze od kałasznikowa.

Dwa lata to wystarczający okres, by ocenić sytuację. Jak to poszło? Czy wszystkie te oznajmienia "Je Suis" były czymś więcej niż punktem w Twitter-sferze? Każdy, kto próbuje odpowiedzieć na to pytanie, może zacząć od spojrzenia na stan pisma, którym wszyscy byli tak przejęci. Jak mu poszło przez te dwa lata od czasu, kiedy cały starszy personel redakcji został zastrzelony przez policję bluźnierstwa?

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńczycy: Gloryfikowanie masowych morderców

autor: Bassam Tawil  •  25 styczeń 2017

Obraz zamieszczony niedawno na Twitterze gloryfikuje Jahję Ajjasza, masowego mordercę z Hamasu, organizatora fali zamachów samobójczych, które zabiły i zraniły setki Izraelczyków. Obraz pokazuje twarz Ajjasza na tle autobusu izraelskiego, który został wysadzony przez palestyńskiego zamachowcę-samobójcę w latach 1990.

Młodzież palestyńską wzywa się do pójścia w ślady Jahji Ajjasza, masowego mordercy z Hamasu, organizatora fali zamachów samobójczych, które zabiły i zraniły setki Izraelczyków. Ekspertyza Ajjasza w produkowaniu bomb zarobiła mu przydomek "Inżynier" i zrobiła z niego bohatera wielu Palestyńczyków. Tego producenta bomb zabiły izraelskie siły bezpieczeństwa 5 stycznia 1996 r., kończąc tym samym jeden z najkrwawszych rozdziałów palestyńskiego terroryzmu przeciwko Izraelowi.

Dwadzieścia lat później ten arcy-terrorysta nadal jest czczony jako bohater i męczennik. Jego mordercze dziedzictwo i osobowość gloryfikują nie tylko zwolennicy Hamasu, ale także "umiarkowana", finansowana przez Zachód Autonomia Palestyńska (AP) pod przewodnictwem Mahmouda Abbasa.

Kilka lat temu AP postanowiła uhonorować Ajjasza nazwaniem jego imieniem ulicy w Ramallah. Pod tabliczką z nazwą ulicy w Ramallah, (gdzie jest siedziba AP, gdzie żyje i pracuje Abbas), umieszczono napis:

Kontynuuj czytanie artykułu

Masakra ludzi za ich styl życia

autor: Burak Bekdil  •  23 styczeń 2017

Zeszły rok był bez wątpienia annus horribilis dla Turcji. Prezydent Recep Tayyip Erdogan Powiedział, że w walkach Turcji z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) 1178 osób zginęło między lipcem 2015 a grudniem 2016. Zamachy bombowe Państwa Islamskiego (ISIS) pochłonęły kolejne 330 ofiar. Te liczby nie obejmują 248 ludzi, którzy zginęli podczas krwawej próby zamachu 15 lipca, ani 9,5 tysiąca domniemanych członków PKK, których zabiły tureckie siły bezpieczeństwa. Turcja twierdzi także, że od lipca 2015 r. zabiła 1,8 tysiąca członków ISIS. Te liczby dają całkowitą liczbę 13 056 ofiar śmiertelnych w Turcji w ciągu mniej niż 17 miesięcy.

Kontynuuj czytanie artykułu

Koszmarne wyczyny Iranu w roku 2016

autor: Majid Rafizadeh  •  15 styczeń 2017

W 2016 r. Iran osiągnął bezprecedensowy poziom łamania praw międzynarodowych. Rozszerzył interwencjonizm w regionie; kontynuował politykę opartą na rewolucyjnych zasadach antyamerykanizmu i antysemityzmu; zignorował kilka rezolucji ONZ i porozumienie nuklearne (JCPOA) między P5+1 a Teheranem, którego Iran nigdy nie podpisał; rozwijał swoje ambicje hegemona regionalnego i łamał prawa człowieka.

Z miliardami dolarów wpływającymi do kieszeni najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Teheran nie stał się bardziej racjonalnym i umiarkowanym państwem. Stał się mocniejszy i śmielszy w realizacji swoich rewolucyjnych ideałów antyamerykanizmu i antysemityzmu.

Iran znajduje się na czele listy największych państwowych sponsorów terroryzmu – "dostarczając szerokiego poparcia, w tym finansowego, szkoleniowego i wyposażenia, grupom terrorystycznym na całym świecie".

Kontynuuj czytanie artykułu

Hamasowski Fatah nie chce żadnego państwa

autor: Khaled Abu Toameh  •  14 styczeń 2017

Na zdjęciu: Po raz pierwszy od wielu lat rząd Hamasu pozwolił w tym tygodniu tysiącom zbrojnych ludzi Fatahu na paradę militarną w Strefie Gazy. (Zrzut z ekranu z YouTube)

Podczas obchodów 52. rocznicy założenia jego frakcji Fatahu prezydent Autonomii Palestyńskiej (AP) Mahmoud Abbas oświadczył w Ramallah, że rok 2017 będzie "rokiem międzynarodowego uznania państwa Palestyna". Witając z entuzjazmem niedawną rezolucję 2334 Rady Bezpieczeństwa ONZ, skierowaną przeciwko osiedlom, Abbas powiedział, że jest gotowy pracować z nową administracją Donalda Trumpa, "by osiągnąć pokój w regionie".

Kontynuuj czytanie artykułu

Małe kłamstewka Wielkiej Brytanii

autor: Douglas Murray  •  9 styczeń 2017

Premier Wielkiej Brytanii, Theresa May, przemawia na dorocznym lunchu Konserwatywnych Przyjaciół Izraela, 12 grudnia 2016 r. (Zdjęcie: Conservative Friends of Israel)

12 grudnia premier rządu Zjednoczonego Królestwa z ramienia partii Konserwatywnej, Theresa May, wygłosiła aż nazbyt wylewne przemówienie podczas dorocznego lunchu stowarzyszenia Konserwatywnych Przyjaciół Izraela. W zatłoczonej sali z 800 proizraelskimi parlamentarzystami konserwatywnymi i zwolennikami tej partii, nie szczędziła pochwał dla państwa żydowskiego. Chwaliła osiągnięcia Izraela i surowo ganiła jego wrogów. Powiedziała, że Wielka Brytania będzie "z dumą" obchodzić stulecie deklaracji Balfoura. Podkreśliła także, że współpraca i przyjaźń między Wielką Brytanią a Izraelem działają nie tylko dla dobra dla tych dwóch krajów, ale "dla dobra świata".

Kontynuuj czytanie artykułu

Zgadnijcie, kto pomaga islamistom uciskać kobiety?

autor: Thomas Quiggin  •  8 styczeń 2017

Premier Ontario, Kathleen Wynne (pośrodku) z pracownicami ICNA. (Zdjęcie: Twitter/Kathleen Wynne)

Propagowanie przemocy wobec kobiet i inne praktyki mizoginistyczne są coraz częściej akceptowane przez osoby, które identyfikują się jako "feministki" i "przywódczynie kobiet".

Proces normalizacji islamistycznej mizoginii działa w pełni, podczas gdy tak zwane feministki milczą w sprawach takich jak bicie żony, małżeństwa dzieci, okaleczanie genitaliów kobiecych i "wymuszone samobójstwa".

Wydaje się, że dla obecnych feministek poprawność polityczna i fantazjowanie o tym, że są "wojowniczkami o sprawiedliwość społeczną" przeważają nad prawami kobiet, szczególnie kobiet o ciemnym kolorze skóry.

W sprawie przeciwstawiania się przemocy wobec kobiet feministki milczą jak bite żony. Nic – włącznie z propagowaniem bicia żony, pedofilskim aktami seksualnymi z dziewięcioletnimi dziewczynkami i ogólny ucisk kobiet – nic nie potrafi wciągnąć feministek w dyskusję o roli kobiet w ideologii islamistycznej, jaka panuje w Kanadzie i w USA.

Kontynuuj czytanie artykułu

Przemówienie noworoczne do świata muzułmańskiego

autor: Nonie Darwish  •  7 styczeń 2017

Pierwsze wielkie przemówienie prezydenckie Obama wygłosił 4 czerwca 2009 r. do świata muzułmańskiego w Kairze. W przemówieniu nie zajmował się trudną rzeczywistością islamu ani wpływem tej rzeczywistości na pokój na świecie. Żaden władca muzułmański nie uścisnął ręki prezydenta Obamy, obiecując zmianę, nowe stosunki z Zachodem w oparciu o wzajemny szacunek, ani nie powiedział o tym, co strasznego stało się 11 Września. (Zdjęcie: White House).

Swoje pierwsze wielkie przemówienie po wyborze na prezydenta w 2008 r. Barack Obama wygłosił do świata muzułmańskiego w Kairze. W przemówieniu nie zajmował się trudną rzeczywistością islamu ani wpływem tej rzeczywistości na pokój na świecie. Żaden władca muzułmański nie uścisnął ręki prezydenta Obamy, obiecując zmianę, nowe stosunki z Zachodem w oparciu o wzajemny szacunek, ani nie powiedział o tym, co strasznego stało się 11 Września, nawet jeśli nie był za to bezpośrednio odpowiedzialny. Żaden przywódca arabski nie ogłosił końca dżihadystycznej i antyzachodniej edukacji nienawiści i arabskiej propagandy medialnej. Świat muzułmański otrzymał tylko przepraszanie prezydenta Obamy.

Kontynuuj czytanie artykułu

Europa: krytyka islamu jest nielegalna

autor: Judith Bergman  •  4 styczeń 2017

W Finlandii Terhi Kiemunki, polityk Partii Finów, została przez sąd uznana za winną "szkalowania i obrażania wyznawców wiary islamskiej". (Zrzut z ekranu: YouTube)

Kilka rządów europejskich oznajmiło wyraźnie swoim obywatelom, że krytykowanie europejskiej polityki migracyjnej lub migrantów jest karalne i może prowadzić do aresztowania, oskarżenia, a także skazania. Chociaż takie praktyki stanowią charakterystykę zachowania państwa policyjnego, rządy europejskie nie zatrzymują się na tym. Idą jeszcze dalej, by zapewnić, że islam ogólnie również nie jest krytykowany.

Finlandia jest krajem europejskim, który ostatnio przejął sposób, w jaki władze europejskie karzą tych, którzy krytykują islam. Według fińskiej witryny informacyjnej YLE, sąd okręgowy w Pirkanmaa uznał polityk Partii Finów, Terhi Kiemunki, winną "szkalowania i obrażania wyznawców wiary islamskiej" w poście na blogu Uusi Suomi. Pisała tam ona, że wszyscy terroryści w Europie są muzułmanami. Sąd uznał, że kiedy Kiemunki pisała o "represyjnej, nietolerancyjnej i pełnej przemocy religii i kulturze", chodziło jej o wiarę islamską.

Kontynuuj czytanie artykułu