Najnowsze analizy i komentarze

Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy

autor: Uzay Bulut  •  20 sierpień 2019

Na zdjęciu: obóz uchodźców Za'atari w Jordanii. (Zdjęcie: Jeff J Mitchell/Getty Images)

Od inwazji Państwa Islamskiego (ISIS) na Irak w 2014 roku i popełnionego przez niego ludobójstwa, co najmniej 16 tysięcy asyryjskich chrześcijan z Iraku zostało uchodźcami w Jordanii. Większość nadal tam jest, cierpiąc nędzę w skrajnie trudnych warunkach.

Ci asyryjscy chrześcijanie są w Jordanii tymczasowo z planami emigracji do trzeciego kraju. Ponieważ jednak nie otrzymali oficjalnego pozwolenia na pracę od rządu jordańskiego, na ogół żyją z oszczędności, przekazów od krewnych za granicą lub pomocy organizacji charytatywnych i kościołów. Jordania ma być krajem tranzytowym; starają się o osiedlenie w innych krajach poprzez Biuro Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) i Australijski Specjalny Humanitarny Program.

Asyryjczycy są rdzennym ludem Iraku, byli ciężko prześladowani od dziesięcioleci. Według raportu Asyryjskiej Konfederacji w Europie z 2017 roku:

Kontynuuj czytanie artykułu

Nowa lista Hamasu ze "zdrajcami"

autor: Khaled Abu Toameh  •  11 sierpień 2019

Palestyński ruch Hamasu, który rządzi Strefą Gazy, nigdy nie tolerował żadnej krytyki. Hamas twierdzi, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej i Fatahu, którzy ośmielają się mówić przeciwko niemu, są "zdrajcami" i "kolaborantami", pracującymi dla "syjonistycznego wroga". Na zdjęciu: zamaskowani bojówkarze Hamasu w Strefie Gazy. (Zdjęcie: Abid Katib/Getty Images)

Palestyński ruch Hamasu, który rządzi Strefą Gazy, nigdy nie tolerował żadnej krytyki. Nie akceptuje żadnej krytyki ze strony Palestyńczyków, którzy żyją pod jego rządami w Strefie Gazy. Nie akceptuje żadnej krytyki ze strony swoich rywali w Autonomii Palestyńskiej ani rządzącej nią frakcji, Fatah. Z pewnością nie akceptuje żadnej krytyki ze strony Izraela lub Stanów Zjednoczonych.

Teraz Hamas mówi, że nie toleruje żadnej krytyki ze strony Arabów. Hamas twierdzi, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej i Fatahu, którzy ośmielają się mówić przeciwko niemu, są "zdrajcami" i "kolaborantami", pracującymi dla "syjonistycznego wroga".

Arabskie postaci medialne, które niedawno krytykowały Hamas i jego sojuszników w Strefie Gazy, zostały umieszczone na liście "zdrajców" i "kolaborantów".

Kontynuuj czytanie artykułu

Plan Hamasu i Iranu na zlikwidowanie Izraela

autor: Bassam Tawil  •  10 sierpień 2019

W leksykonie Hamasu wysyłanie podpalających latawców na izraelskie farmy i wsie w pobliżu granicy ze Strefa Gazy jest definiowane jako "pokojowy opór". Na zdjęciu: Strażacy próbują zgasić płonące pole pszenicy w Nahal Oz w Izraelu, w pobliżu granicy z Gazą, podpalonego przez zapalający latawiec wysłany przez Palestyńczyków ze Strefy Gazy 15 maja 2018 roku. (Zdjęcie: Lior Mizrahi/Getty Images)

Czy Hamas, palestyńska grupa terrorystyczna, która rządzi Strefą Gazy, wreszcie zaakceptowała rozwiązanie w postaci dwóch państw i porzuciła swój cel zniszczenia Izraela?

Nagłówki kilku mediów arabskich dawały wrażenie, że Hamas zmienił politykę i nie stara się już dłużej o unicestwienie Izraela. Jeszcze bardziej niezwykłe było to, że – sądząc po nagłówkach – można było sądzić, że Hamas przedstawił nowy plan pokojowy z Izraelem.

Cytując wypowiedzi przywódcy Hamasu, Ismaila Haniji, kilka mediów arabskich sugerował swoimi tytułami, że ta grupa terrorystyczna popiera obecnie rozwiązanie w postaci dwóch państw. "Hamas nie sprzeciwia się założeniu [palestyńskiego] państwa w granicach 1967" – krzyczały nagłówki.

Kontynuuj czytanie artykułu

Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami

autor: Denis MacEoin  •  8 sierpień 2019

W Wielkanocną Niedzielę, 21 kwietnia 2019 roku, zmasakrowano 253 niewinnych ludzi, włącznie z wieloma dziećmi, podczas ataków na kościoły i trzy hotele na Sri Lance, największą liczbę zabitych w zamachu terrorystycznym od niemal 3 tysięcy 11 września 2001 roku. Na zdjęciu: Kościół St. Sebastian w Negombo na Sri Lance 21 kwietnia 2019 roku, po zamachu bombowym kilka godzin wcześniej. (Zdjęcie: Stringer/Getty Images)

Liczba zabitych nie zawsze jest wystarczającą informacją o rozmiarach wpływu wywartego przez tragedię. Jedna z nowszych tragedii miała wysoką liczbę ofiar śmiertelnych, ale daleką od rekordów. Dla porównania, warto przypomnieć, że w zamachach z listopada 2015 roku Państwo Islamskie zamordowało 90 ludzi w teatrze Bataclan oraz 40 osób w dalszych zamachach w innych miejscach miasta, w sumie 130 osób. Zamach islamisty ciężarówką na jednym odcinku ulicy w Nicei 14 lipca 2016 roku pochłonął aż 86 istnień ludzkich. W Wielkanocną Niedzielę, 21 kwietnia 2019 roku, zmasakrowano 253 niewinnych ludzi, włącznie z wieloma dziećmi, podczas ataków na kościoły i trzy hotele na Sri Lance, była to największa liczba zabitych w zamachu terrorystycznym od 11 września 2001 roku, kiedy zginęło niemal 3 tysiące osób.

Kontynuuj czytanie artykułu

Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?

autor: Khaled Abu Toameh  •  6 sierpień 2019

Moment, w którym Palestyńczycy zauważyli saudyjskiego blogera, Mohameda Sauda, w pobliżu meczetu Al-Aksa w Jerozolimie, pokazali mu, jak traktują swoich arabskich braci, obrzucając go obelgami i opluwając go. Co zrobił saudyjski gość, by zasłużyć na poniżenie i fizyczną napaść? Na zdjęciu: Mohamed Saud zasłania się przed Palestyńczykami plującymi na niego w Jerozolimie 22 lipca. (Zrzut z ekranu z wideo na Twitterze)

Kiedy saudyjski bloger, Mohamed Saud, przybył na teren meczetu Al-Aksa 22 lipca, sądził, że spokojnie pomodli się tam przed kontynuowaniem wycieczki po Starym Mieście Jerozolimy.

Ponadto, Saud widocznie wierzył, że jako Arab i muzułmanin zostanie ciepło przyjęty przez jego palestyńskich braci.

Mylił się.

W momencie, w którym Palestyńczycy zauważyli saudyjskiego blogera w jednym z najświętszych miejsc islamu, pokazali mu, jak traktują swoich arabskich braci.

W mediach społecznościowych pojawiły się filmy wideo, które pokazują sporą grupę Palestyńczyków obrzucających Sauda obelgami i plujących na niego. Jeden z Palestyńczyków rzucił później w niego krzesłem plastikowym, kiedy opuszczał już teren.

Co zrobił saudyjski gość, by zasłużyć na to poniżenie i fizyczny atak? Jakie przestępstwo popełnił, by go nazwano "śmieciem", "zwierzęciem", "zdrajcą" i "syjonistą"?

Kontynuuj czytanie artykułu

Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie

autor: Judith Bergman  •  4 sierpień 2019

Nadia Murad, jazydzka działaczka praw człowieka i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, która była jedną z tysięcy jazydzkich kobiet wziętych do niewoli przez ISIS i była trzymana jako niewolnica do czasu, kiedy udało jej się uciec, napisała niedawno: "Najbardziej boję się tego, że jeśli świat nadal nie będzie działał, moja społeczność – społeczność Jazydów – przestanie istnieć". (Zdjęcie: Erik Valestrand/Getty Images)

Debata w Europie Zachodniej o prawach powracających terrorystów Państwa Islamskiego (ISIS) odzwierciedla niepokojące nastroje: wydaje się, że istnieje ogromna troska o dobro ludzi, którzy zdecydowali się na opuszczenie swoich rodzinnych lub adoptowanych krajów i przysięgli wierność ISIS, którego członkowie popełnili jedne z najbardziej makabrycznych zbrodni tego lub jakiegokolwiek stulecia.

Teraz, kiedy wspierane przez USA siły w Syrii zajęły ostatni bastion ISIS, Baghouz, i ISIS w Iraku i Syrii zostało pokonane, jego terroryści i ich żony widocznie znowu tęsknią do Zachodu.

Kontynuuj czytanie artykułu

Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków

autor: Khaled Abu Toameh  •  3 sierpień 2019

Świętowanie na ulicach obozu palestyńskich uchodźców Ain al-Hilweh w Libanie, lipiec 2015. (Zdjęcie Palestinian: Geneva Call/Flickr)

Libańczycy niepokoją się, że nowe prawo o zarządzaniu obozami palestyńskich uchodźców utoruje drogę do "osiedlenia" setek tysięcy Palestyńczyków w Libanie. Perspektywa "osiedlenia" Palestyńczyków jest złym snem, który od dziesięcioleci prześladuje Libańczyków.

Podobnie jak większość krajów arabskich Liban od dawna traktuje Palestyńczyków jako obywateli drugiej kategorii. Pozbawił ich podstawowych praw, włącznie z obywatelstwem, zatrudnieniem, opieką zdrowotną, edukacją, opieką społeczną i prawem posiadania nieruchomości. Olbrzymia większość 450 tysięcy Palestyńczyków* nie ma libańskiego obywatelstwa.

W 2001 roku libański parlament uchwalił prawo zakazujące Palestyńczykom posiadania nieruchomości, a prawo libańskie ogranicza także ich możliwości pracy w aż 20 zawodach. Libańczycy ignorują wezwania różnych grup praw człowieka do władz libańskich, by zakończyły dyskryminację Palestyńczyków.

W raporcie z 2007 roku Amnesty International napisała:

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńscy "umiarkowani": karabiny, granaty i terroryzm

autor: Bassam Tawil  •  29 lipiec 2019

Kilka miesięcy temu rządzący Autonomią Palestyńską Fatah Mahmouda Abbasa wyraził oburzenie, ponieważ Izrael aresztował Zakariję Zubeidiego, jednego z wysokich rangą terrorystów Fatahu, za ataki bronią palną na Izraelczyków w latach 2016-2019. Zubeidi był przywódcą grupy terrorystycznej Fatahu, Brygady Męczenników Al-Aksa, podczas drugiej intifady (2000-2005). W 2007 roku Zubeidi został ułaskawiony przez Izrael w ramach umowy podpisanej z AP, w której on i inni terroryści podpisali przysięgę, że powstrzymają się od działalności terrorystycznej. Na zdjęciu: Zubeidi (trzeci od lewej) 30 grudnia 2004 r. w Jenin. (Zdjęcie: David Silverman/Getty Images)

Rządzącą palestyńską frakcję Fatah, której przewodzi prezydent Autonomii Palestyńskiej i przewodniczący OWP, Mahmoud Abbas, często określa się jako grupę "umiarkowaną" i "pragmatyczną". Istnieje jednak wiele powodów i wystarczające dowody, by sądzić, że to określenie jest mylne, jeśli nie całkowicie fałszywe.

Przed zbadaniem retoryki i działań Fatahu warto rozważyć emblemat tej grupy, który przedstawia dwie ręce trzymające karabiny oraz granat ręczny pośrodku. W tle jest mapa Izraela (bez wzmianki o Izraelu); emblematowi towarzyszy napis: "Rewolucja do zwycięstwa".

Dlaczego jakakolwiek grupa, która dumnie używa karabinów i granatu jako swoich symboli, jest określana jako "umiarkowana" i "pragmatyczna", pozostaje tajemnicą. Czy może tak być dlatego, że jest grupą antyizraelską i nazywa się Palestyńskim Ruchem Narodowego Wyzwolenia i została założona z deklarowanym jawnie celem "wyzwolenia Palestyny" – co konkretnie znaczy zniszczenie Izraela?

Kontynuuj czytanie artykułu

Pora, by Europa przebolała "najgorszą możliwą umowę"

autor: Con Coughlin  •  28 lipiec 2019

Podczas gdy Iran nie wykazuje ani śladu złagodzenia swojej agresywnej postawy wobec USA i sojuszników w regionie, Europa kurczowo trzyma się ruin Wspólnego Wszechstronnego Planu Działania (JCPOA) w błędnym przekonaniu, że ta umowa pozostaje najlepszym sposobem powstrzymania Iranu przed produkcją broni nuklearnej. "Technicznie wszystkie kroki, które zostały podjęte, i ubolewamy nad tym, że zostały podjęte, są odwracalne... Zapraszamy Iran, by wycofał się z tych kroków i powrócił do pełnego przestrzegania [umowy]" – powiedziała niedawno Federica Mogherini, szefowa polityki zagranicznej UE, ministrom spraw zagranicznych UE. Na zdjęciu: Mogherini (po lewej) stoi z irańskim ministrem spraw zagranicznych, Dżavadem Zarifem, podczas jej wizyty w Iranie w sierpniu 2017 roku. (Zdjęcie: European External Action Service/Flickr)

Z napięciem rosnącym w Zatoce z dnia na dzień w wyniku coraz bardziej prowokacyjnego zachowania Iranu odmowa głównych mocarstw europejskich poparcia administracji Trumpa w dążeniu do przeciwstawienia się Iranowi wygląda coraz bardziej nie do obrony.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy Iran obwiniono o serię ataków na tankowce działające w Zatoce i na zmuszenie okrętu brytyjskiej marynarki królewskiej do interwencji, kiedy kilka szybkich łodzi patrolowych dywizji morskiej Korpusu Strażników Rewolucji Irańskiej (IRGC) próbowało nękać brytyjski tankowiec, który płynął przez Cieśninę Ormuz, główny szlak żeglugowy do bogatej w ropę Zatoki*.

Ponadto funkcjonariusze armii USA z Central Command (CentCom) prowadzą obecnie śledztwo w sprawie zarzutów, że Iran stoi za tajemniczym zniknięciem tankowca Riah, który płynął podczas weekendu po irańskich wodach.

Kontynuuj czytanie artykułu

Hamas maszeruje, by zniszczyć Izrael

autor: Khaled Abu Toameh  •  27 lipiec 2019

Z jednej strony, Hamas wysyła Palestyńczyków, by prowokowali izraelskich żołnierzy na granicy Gazy z Izraelem pod hasłem "Nie dla negocjacji [z Izraelem]". Z drugiej strony, Hamas błaga Egipcjan i ONZ, by pomogli zaaranżować zawieszenie ognia z Izraelem. Na zdjęciu: przywódca Hamasu, Ismail Hanija pozdrawia protestujących w Gazie przy płocie granicznym z Izraelem, 15 maja 2018 roku. (Zdjęcie: Spencer Platt/Getty Images)

Kiedy Palestyńczycy rozpoczęli cotygodniowe protesty wzdłuż granicy Gazy z Izraelem w marcu 2018 r., powiedzieli, że głównym celem było zmuszenie Izraela do zniesienia "blokady" Strefy Gazy. Protest jednak, według organizatorów, ma zupełnie inny cel: osiągnięcie "prawa powrotu" palestyńskich uchodźców i ich potomków do Izraela.

Protesty, prowadzone pod nazwą "Wielki Marsz Powrotu" został od tego czasu przejęte przez Hamas i inne działające w Gazie zbrojne grupy palestyńskie, które używają ich do swoich politycznych celów.

Cotygodniowe demonstracje nie mają dłużej na celu zniesienie "blokady" Strefy Gazy ani nawet utorowania drogi milionom uchodźców i ich potomków do powrotu na teren Izraela.

12 lipca cotygodniowy protest wzdłuż granicy z Izraelem odbywał się pod hasłem "Nie dla negocjacji [z Izraelem], nie dla pojednania [z Izraelem] i nie dla uznania [izraelskiego] tworu".

Kontynuuj czytanie artykułu

USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką

autor: Majid Rafizadeh  •  25 lipiec 2019

Radosne oczekiwanie na porażkę polityki prezydenta Trumpa wobec Iranu oznacza wzywanie do wzmocnienia i ośmielenia teokratycznego reżimu, który nieustannie wykrzykuje groźby "Śmierć Ameryce" – przypuszczalnie bombami atomowymi, jeśli będzie miał tę możliwość, którą pracowicie zdobywa. (Zdjęcia: Ajatollah Chamenei - MEMRI; prezydent Trump - Gage Skidmore/Flickr)

Niektórzy politolodzy, uczeni i politycy, których spotkałem mówią: "Mam nadzieję, że Trumpowi się nie uda". Koncentrują się szczególnie na polityce prezydenta wobec Iranu. Potarzanie "Mam nadzieję, że Trumpowi się nie uda", nie jest jednak rozsądną strategią.

Ci, którzy żywią taki pogląd, widocznie woleliby zobaczyć porażkę swojego kraju niż osiągnięcie prezydenta Trumpa. Radosne oczekiwanie na porażkę na porażkę polityki prezydenta Trumpa wobec Iranu oznacza wzywanie do wzmocnienia i ośmielenia teokratycznego reżimu, który nieustannie wykrzykuje groźby "Śmierć Ameryce" – przypuszczalnie od bomb atomowych, jeśli będzie miał tę możliwość, którą pracowicie zdobywa.

Kontynuuj czytanie artykułu

Niemcy: niektóre mowy nienawiści są "równiejsze od innych"

autor: Judith Bergman  •  14 lipiec 2019

Na zdjęciu: Uczestnicy antyizraelskiego marszu w Dzień Al-Kuds machają flagami terrorystycznej grupy Hezbollahu 25 lipca 2014 r. w Berlinie w Niemczech (Zdjęcie: Carsten Koall/Getty Images)

W czerwcu w Berlinie odbył się marsz "Dnia Al-Kuds". Dzień Al-Kuds, jak powiedział zmarły historyk, Robert S. Wistrich, jest "Świętem ogłoszonym przez Chomeiniego w 1979 r., by wzywać do unicestwienia Izraela", które "od tego czasu jest obchodzone na całym świecie..."

W Niemczech marsze w Dzień Al-Kuds odbywają się w stolicy od lat 1980.[1], najpierw w Bonn, a od 1996 roku w Berlinie. W Dzień Al-Kuds w grudniu 2000 ponad 2000 demonstrantów na Kurfürstendamm – centralnym bulwarze w Berlinie – wzywało do "wyzwolenia Palestyny i świętego miasta Jerozolimy". W listopadzie 2002 roku, zaledwie rok po 9/11, na marszu były hasła takie jak "Śmierć Izraelowi" i "Śmierć USA". Na marszu w 2016 roku hasłami były, między innymi: "Śmierć Izraelowi", "Syjoniści zabijają dzieci" i tak dalej.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńska wojna z przedsiębiorcami

autor: Bassam Tawil  •  11 lipiec 2019

Trzynastu palestyńskich przedsiębiorców, którzy przeciwstawili się wezwaniu Autonomii Palestyńskiej do bojkotowania niedawnej ekonomicznej konferencji w Bahrajnie, "Peace to Prosperity", prowadzonej przez USA, jest obecnie celem ataków sił bezpieczeństwa Mahmouda Abbasa na Zachodnim Brzegu. Kilku przedsiębiorców musiało się ukryć. Na zdjęciu: doradca Białego Domu, Jared Kushner, przemawia na konferencji o wzmocnieniu palestyńskiej gospodarki, zredukowaniu bezrobocia i poprawieniu warunków życiowych Palestyńczyków 25 czerwca 2019 r. (Zdjęcie: Bahrain News Agency)

Rozprawa Autonomii Palestyńskiej z palestyńskimi przedsiębiorcami, którzy uczestniczyli w niedawnej konferencji ekonomicznej "Peace to Prosperity" w Bahrajnie, daje ostry sygnał, że palestyńscy przywódcy działają bezpośrednio przeciwko interesom własnej ludności.

Jeszcze bardziej niepokojący jest komunikat, jaki ta rozprawa przekazuje palestyńskiemu społeczeństwu: każdy, kto ośmiela się współpracować z administracją prezydenta USA, Donalda Trumpa, zostanie potępiony jako zdrajca i kolaborant z "wrogami" Palestyńczyków: z USA i Izraelem.

Trzynastu palestyńskich przedsiębiorców, którzy przeciwstawili się wezwaniu Autonomii Palestyńskiej do bojkotowania konferencji w Bahrajnie, jest obecnie celem ataków sił bezpieczeństwa Mahmouda Abbasa na Zachodnim Brzegu. Kilku przedsiębiorców musiało się ukryć, podczas gdy inni starają się być niewidoczni, bo otrzymali groźby od wielu grup, w tym ze strony rządzącej AP frakcji Abbasa, Fatah.

Kontynuuj czytanie artykułu

Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan

autor: Uzay Bulut  •  7 lipiec 2019

Według Lindy Lowry z Open Doors: "We wschodniej prowincji Kiwu Północne Demokratycznej Republiki Konga, przywódcy kościelni są celem ataków i zabijani. Podobno co najmniej 15 uzbrojonych grup ekstremistycznych działa na tym terenie". Na zdjęciu: Miasto Beni w Północnym Kiwu, gdzie zamordowano dziesiątki chrześcijan w ataku z 22 września 2018 r. (Zdjęcie: Razdagger/Wikimedia Commons)

Według niedawnego wstępnego raportu opublikowanego w Wielkiej Brytanii, "ocenia się, że jedna trzecia populacji świata doznaje religijnych prześladowań w jakiejś postaci, a chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą".

Chociaż pełen raport – zamówiony przez brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Jeremy'ego Hunta i kierowany przez biskupa Truro, wielebnego Philipa Mounstephena – miał zostać opublikowany w Wielkanoc bieżącego roku, "skala i natura zjawiska [prześladowania chrześcijan] - według raportu - po prostu wymaga więcej czasu". Dlatego, wyjaśnił Mounstephen, "wstępne" wyniki, opublikowane w kwietniu, nie są pełne i końcowy raport zostanie opublikowany pod koniec czerwca.

Według wstępnej wersji Independent Review of FCO support for Persecuted Christians:

"W niektórych regionach poziom i charakter prześladowań zbliża się do spełnienia kryteriów międzynarodowej definicji ludobójstwa, jaka jest przyjęta przez ONZ".

Kontynuuj czytanie artykułu

Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji

autor: Burak Bekdil  •  3 lipiec 2019

W spektakularnym pokazie przemocy fani prezydenta Turcji, Recepa Tayyip Erdoğana w kwietniu niemal zlinczowali Kemala Kılıçdaroğlu, przywódcę głównej partii opozycyjnej, Republikańskiej Partii Ludowej (CHP). Na zdjęciu: Kemal Kılıçdaroğlu. (Zdjęcie: Erhan Ortac/Getty Images)

W cywilizowanych krajach obywatele idą do urn w dniu wyborów – parlamentarnych, prezydenckich lub samorządowych – głosują, idą do domów, żeby obserwować wiadomości podające wyniki i następnego dnia idą do pracy, jedni zadowoleni, inni rozczarowani, żeby żyć w spokoju do następnych wyborów. Ale nie w Turcji, gdzie każdy polityczny wyścig wygląda bardziej jak wojna niż zwykła, demokratyczna konkurencja.

Kontynuuj czytanie artykułu