Najnowsze analizy i komentarze

Administracja Bidena: nagradzanie morderczego reżimu Iranu?

autor: Majid Rafizadeh  •  23 lipiec 2021

Kolejny prezydent Iranu, Ebrahim Raisi, jest znany w swoim kraju jako "Rzeźnik". Był członkiem "Komisji śmierci", która według Amnesty International, "porywała i w tajemnicy przeprowadzała pozasądowe egzekucje tysięcy politycznych dysydentów" i wysłała na śmierć tysiące, często bez cienia właściwej procedury prawnej". Raisi jest wyjątkowo niepopularny wśród Irańczyków. (Zdjęcie: Mohsen Esmaeilzadeh/ISNA News Agency/AFP via Getty Images)

Próby administracji Bidena, by ugłaskać mułłów rządzących Iranem, wydają się nie mieć końca. Kilka dni po tym, jak irański reżim wybrał masowego mordercę na swojego kolejnego prezydenta – wymierzając cios irańskiemu narodowi i działaczom na rzecz demokracji i praw człowieka – administracja Bidena nagradza ten reżim. USA ogłosiły, że obecnie rozważają zniesienie sankcji nałożonych na najwyższego przywódcę Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.

Kontynuuj czytanie artykułu

Bliski Wschód: Dzwon alarmowy dla administracji Bidena

autor: Khaled Abu Toameh  •  15 lipiec 2021

Mahmoud Abbas (Zdjęcie: Drew Angerer/Getty Images)

Wielu dziennikarzy głównego nurtu nie wydaje się zainteresowanych pewnymi sprawami, szczególnie takimi, które przedstawiają Arabów i Palestyńczyków w negatywnym świetle. Większość szuka tylko wiadomości, które obwiniają za wszystko Izrael.

Reszta może pisać artykuły, których nie chcą media głównego nurtu na Zachodzie.

W dodatku do spraw palestyńskich śledzę także świat arabski – gdzie ważna jest dyskusja o Iranie.

W ostatnich tygodniach wielu ludzi w świecie arabskim, szczególnie w krajach Zatoki – w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich – jest skrajnie zaniepokojonych sposobem, w jaki administracja Bidena i zachodnie mocarstwa patrzy na Islamską Republikę Iranu.

Kontynuuj czytanie artykułu

Jak palestyńscy przywódcy traktują palestyńskich uchodźców

autor: Khaled Abu Toameh  •  11 lipiec 2021

31 marca, milicja Fatahu, partii prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, aresztowała trzech palestyńskich aktywistów w libańskim obozie uchodźców, Ain al-Hilweh, którzy protestowali przeciwko brakowi pomocy palestyńskiego kierownictwa dla uchodźców z Syrii. Na zdjęciu: Palestyńczycy podczas protestu w Ain al-Hilweh protest 31 stycznia 2020 r. (Zdjęcie: Mahmoud Zayyat/AFP via Getty Images)

Palestyńscy przywódcy, którzy właśnie mają otrzymać dziesiątki milionów dolarów od administracji Bidena, raz jeszcze dowiedli, że nie tolerują żadnej krytyki, nawet jeśli przychodzi od wynędzniałych Palestyńczyków, którzy uciekli ze swoich domów w Syrii.

Ci przywódcy pokazali także, że nie obchodzą ich problemy przed jakimi stoi ich ludność, szczególnie ci, którzy musieli opuścić swoje domy w Syrii po rozpoczęciu się tam wojny domowej w 2011 roku.

Liczbę palestyńskich uchodźców z Syrii w Libanie ocenia się na 27 tysięcy, według statystyk UNRWA. Żyją oni w bardzo trudnych warunkach z powodu braku pomocy i stabilnych zasobów finansowych.

Około 87% palestyńskich uchodźców z Syrii do Libanu żyje w całkowitej nędzy, jak podaje UNRWA.

12 kwietnia członkowie Fatahu w Libanie, partii prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, użyli siły do rozproszenia dziesiątków Palestyńczyków, którzy demonstrowali przed ambasadą AP w Bejrucie.

Kontynuuj czytanie artykułu

Irańska polityka administracji Bidena: dużo marchewki, ale kija brak

autor: Majid Rafizadeh  •  8 lipiec 2021

Od kiedy administracja Bidena objęła urząd, coraz bardziej ugłaskuje irański reżim, co w zamian jeszcze bardziej ośmiela i wzmacnia mułłów. Na zdjęciu: prezydent Joe Biden (po prawej) i sekretarz stanu USA, Antony Blinken (drugi od lewej) w Genewie 15 czerwca 2021 roku. (Zdjęcie: Fabrice Coffrini/Pool/AFP via Getty Images)

Od kiedy administracja Bidena objęła władzę, coraz bardziej ugłaskuje irański reżim, co w efekcie jeszcze bardziej ośmiela i wzmacnia mułłów.

Ugłaskiwanie zaczęło się od zniesienia polityki maksymalnego nacisku stosowanej przez poprzednią administrację i zamiany statusu z organizacji na terrorystycznej na bojowników o wolność i sprawiedliwość marionetkowej grupy zbrojnej Iranu, Hutich w Jemenie. Mimo że dowody – włącznie z raportem ONZ - pokazywały, że irański reżim dostarcza tej grupie nowoczesnej broni, administracja Bidena zawiesiła część sankcji przeciwko terroryzmowi, jakie poprzednia administracja narzuciła na Hutich. Poprzednia administracja uznała tę marionetkę Iranu za grupę terrorystyczną.

Kontynuuj czytanie artykułu

Letnie obozy palestyńskiego dżihadu

autor: Khaled Abu Toameh  •  7 lipiec 2021

Hamas wezwał Palestyńczyków w Strefie Gazy do rejestrowania swoich młodych synów na letnie obozy wojskowe. "Celem obozów jest rozpalenie płomieni dżihadu w pokoleniu wyzwolenia, wpojenie islamskich wartości i przygotowanie następnej zwycięskiej armii do wyzwolenia Palestyny" – oznajmił Hamas. Na zdjęciu: zamaskowany bojówkarz z Brygad Izaddin al-Kassam Hamasu zapisuje dzieci na letnie obozy, 14 czerwca 2021 w Gazie. (Zdjęcie: Mahmud Hams/AFP via Getty Images)

Podczas gdy społeczność międzynarodowa szuka sposobów pomocy mieszkańcom Strefy Gazy po niedawnej wojnie między Hamasem a Izraelem, przywódcy palestyńscy są zajęci zaszczepianiem kolejnemu pokoleniu większej nienawiści i zamiłowania do przemocy.

Dwie główne grupy palestyńskie panujące w Strefie Gazy, Hamas i Palestyński Islamski Dżihad (PIJ) rozpoczęły niedawno kampanię rekrutowania tysięcy palestyńskich dzieci i nastolatków do swoich letnich obozów.

Młodzi rekruci nie będą uczyć się pływać ani grać w piłkę. Nie zostaną częścią palestyńskiego Klubu Skautów.

Celem obozów, według Hamasu i PIJ, jest "rozpalenie płomieni dżihadu [świętej wojny] w pokoleniu wyzwolenia, wpojenie islamskich wartości i przygotowanie następnej zwycięskiej armii do wyzwolenia Palestyny".

Obozy, prowadzone przez zbrojne skrzydła Hamasu i PIJ, Brygady Izaddin al-Kassam i Brygady Al-Kuds, odbywają się pod hasłami "Miecz Jerozolimy" i "Szpice wyzwolenia."

Kontynuuj czytanie artykułu

Stany Zjednoczone wspierają palestyńskie naruszenia praw człowieka

autor: Khaled Abu Toameh  •  4 lipiec 2021

Czy administracja Bidena dała Autonomii Palestyńskiej (AP) zielone światło do podjęcia rozprawy sił bezpieczeństwa z użytkownikami mediów społecznościowych, aktywistami politycznymi i rywalami na Zachodnim Brzegu? Po majowej wizycie sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena w Ramallah (de facto stolicy Autonomii Palestyńskiej), siły bezpieczeństwa A. P. aresztowały lub wezwały na przesłuchania dziesiątki Palestyńczyków. Palestyńska grupa "Prawnicy na rzecz Sprawiedliwości" ujawniła, że zatrzymani byli bici i torturowani w palestyńskim więzieniu w Jerycho. (Zdjęcie: iStock)

Czy administracja Bidena dała Autonomii Palestyńskiej (AP) zielone światło, na wznowienie prześladowań użytkowników mediów społecznościowych, działaczy politycznych i rywali na Zachodnim Brzegu?

Po majowej wizycie sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena w Ramallah (de facto stolicy Autonomii Palestyńskiej), siły bezpieczeństwa A. P. aresztowały lub wezwały na przesłuchania dziesiątki Palestyńczyków.

Wielu z tych Palestyńczyków zostało oskarżonych o "obrażanie" przywódców Autonomii Palestyńskiej na platformach mediów społecznościowych lub popieranie rywali Fatahu, Hamasu i innych frakcji palestyńskich.

Abbas jest prawdopodobnie ośmielony decyzją administracji prezydenta USA o wznowieniu bezwarunkowej pomocy finansowej dla Autonomii. Te pieniądze już są dostarczane bez żadnych warunków dotyczących powstrzymania systematycznego łamania praw człowieka i ograniczania swobód obywatelskich.

Kontynuuj czytanie artykułu

Zatruty owoc ustępstw wobec irańskich mułłów

autor: Khaled Abu Toameh  •  3 lipiec 2021

"Rakiety i drony Huti miały uderzyć w święte miejsca w Mekce i Medynie. Jak Iran może twierdzić, że jego celem jest wyzwolenia Jerozolimy i meczetu Al-Aksa, zaczynając od bombardowania Arabii Saudyjskiej? Twierdzenia Iranu o obronie świętego islamu nie mają nic wspólnego z ich wiarą. To tylko przykrywka dla ich ambicji regionalnych, marzeń o ekspansji i dążeń do eksportu rewolucji irańskiej do innych krajów w regionie" — mówi saudyjski autor Mohammed Hassan Mufti, (Okaz, 3 czerwca 2021 r.). Na zdjęciu: Zdjęcie:Płonąca rafineria Aramco po ataku dronów wysłanych przez jemeńską milicję będącą na usługach Iranu 14 września 2019. (Zdjęcie: AFP via Getty Images)

Iran wykorzystuje kwestię palestyńską, aby promować swoją ekspansję na Bliskim Wschodzie i mieszać się w wewnętrzne sprawy krajów arabskich, w tym Syrii, Libanu, Iraku, Jemenu i Bahrajnu.

Tymczasem jego przedstawiciele nadal prowadzą pośrednie negocjacje z administracją amerykańską w Wiedniu w sprawie wznowienia "irańskiego porozumienia nuklearnego" z 2015 r., którego Iran nigdy nie podpisał.

Dyplomaci z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, którzy negocjują z Irańczykami, wydają się nieświadomi rosnącego w świecie arabskim zaniepokojenia działaniami Teheranu, eksportem terroryzmu i nieustanną interwencją w sprawy wewnętrzne kilku krajów arabskich.

Oskarżenie, że Iran wykorzystuje kwestię palestyńską do realizacji swoich planów w regionie, zostało wysunięte przez wielu Arabów w następstwie niedawnej wojny między Hamasem a Izraelem, która zakończyła się zawieszeniem broni, osiągniętym z pomocą Egiptu 21 maja.

Kontynuuj czytanie artykułu

Biden i plan gry ajatollaha

autor: Amir Taheri  •  23 czerwiec 2021

Gdy tylko wysłano posłów prezydenta Bidena z pokłonami dla tyrana, ajatollah Ali Chamenei, duchowny kierujący teokratycznym reżimem, zakończył prawie cztery lata względnej samokontroli, rozdmuchując żar kilku konfliktów w gorące płomienie. Na zdjęciu: "Najwyższy przewodnik" Iranu, ajatollah Ali Chamenei. (Źródło:Chamenei.ir/Wikimedia Commons)

W lutym ubiegłego roku, kiedy nowa administracja Bidena ogłosiła zapowiedzianą wcześniej ofertę przywrócenia "umowy nuklearnej" Obamy z Islamską Republiką Iranu, entuzjaści przedstawiali to jako próbę zapobieżenia kolejnej wojnie na Bliskim Wschodzie. Powróciła stara mantra, że w stosunkach z teokratyczną dyktaturą wybór jest tylko między polityką ustępstw a wojną na pełną skalę.

Wielbiciele tej mantry nie rozumieją, że w kontaktach z mułłami ustępstwa zachęcają do wojny.

Tak więc, gdy tylko wysłano posłów prezydenta Bidena z pokłonami dla tyrana, ajatollah Ali Chamenei, duchowny kierujący teokratycznym reżimem, zakończył prawie cztery lata względnej samokontroli, rozdmuchując żar kilku konfliktów w gorące płomienie.

Kontynuuj czytanie artykułu

Administracja Bidena nagradza terrorystów: Abbasa i Hamas

autor: Bassam Tawil  •  20 czerwiec 2021

Ogłoszenie przez sekretarza stanu USA, Antony'ego Blinkena, z 25 maja, że administracja Bidena poprosi Kongres o przyznanie 75 milionów dolarów jako pomoc dla Palestyńczyków oraz że Waszyngton ponownie otworzy konsulat USA w Jerozolimie, wysyła niewłaściwy komunikat do przywódców Palestyńczyków. Na zdjęciu: Blinken (po lewej) rozmawia z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, Mahmoudem Abbasem 25 maja 2021 roku w Ramallah. (Zdjęcie: Alex Brandon/Pool/AFP via Getty Images)

Ogłoszenie przez sekretarza stanu USA, Antony'ego Blinkena, z 25 maja, że administracja Bidena poprosi Kongres o przyznanie 75 milionów dolarów jako pomoc dla Palestyńczyków oraz że Waszyngton ponownie otworzy konsulat USA w Jerozolimie – który uprzednio działał jako de facto ambasada zajmująca się stosunkami USA z Palestyńczykami - wysyła niewłaściwy komunikat do przywódców palestyńskich.

Po pierwsze, te gesty sygnalizują prezydentowi Autonomii Palestyńskiej (AP), Mahmoudowi Abbasowi, że USA będzie popierać i hojnie finansować każdego arabskiego dyktatora, który źle traktuje nie tylko własną ludność, ale także sąsiadów. Ta polityka obejmuje także takich przywódców, jak Władimir Putin w Rosji, Xi Jinping w Chinach i "Najwyższy Przewodnik" Ali Chamenei w Iranie, jak również innych despotów.

Kontynuuj czytanie artykułu

Hamas i Iran zamienili Gazę w cmentarz dla dzieci

autor: Khaled Abu Toameh  •  11 czerwiec 2021 12:02

Twierdzenie Hamasu, że "wygrał" ostatnią wojnę z Izraelem, stało się przedmiotem wyśmiewania i szyderstwa wielu Arabów, którzy są świadomi, że jedynym, co interesuje Hamas, jest ugłaskanie mułłów w Iranie, żeby dawali im więcej pieniędzy i broni. Na zdjęciu: "Najwyższy Przywódca" Iranu, ajatollah Ali Chamenei (po prawej) wita przywódcę Hamasu, Imaila Haniję w Teheranie 12 lutego 2012 r. (Zdjęcie: khamenei.ir/AFP via Getty Images)

Twierdzenie Hamasu, że "wygrał" ostatnią wojnę z Izraelem, stało się przedmiotem wyśmiewania i szyderstwa ze strony wielu Arabów, którzy nie boją się wytknąć tej wspieranej przez Iran grupie terrorystycznej faktu, że okłamuje Palestyńczyków i resztę świata.

Arabowie nie obawiają się także obarczania Hamasu odpowiedzialnością za olbrzymie zniszczenia i utratę życia niewinnych Palestyńczyków i Izraelczyków w celu służenia ich panom w Teheranie.

Obrazy Palestyńczyków świętujących "zwycięstwo" Hamasu wywołały falę potępień w świecie arabskim, szczególnie w krajach Zatoki. Reakcje Arabów na proklamowane przez Hamas zwycięstwo pokazują, że wielu ludzi w świecie arabskim nie dało się nabrać machinie propagandowej tej grupy terrorystycznej. Arabowie są świadomi, że jedyną rzeczą, która interesuje Hamas, jest ugłaskanie mułłów w Iranie, żeby dawali im więcej pieniędzy i broni. Arabowie rozumieją, że jest to tylko kolejna farsa Hamasu, a szczególnie Iranu.

Kontynuuj czytanie artykułu

Biden i Iran: pokusa uratowania zombi

autor: Amir Taheri  •  6 czerwiec 2021

W poniedziałek "Najwyższy Przewodnik" Ali Chamenei powiedział, że "wyzwolenie Palestyny" jest "celem numer jeden islamskiej ummah", stawiając jasno sprawę, że nawet jeśli "umowa nuklearna" zostanie przywrócona, starcie dwóch wizji przyszłości na Bliskim Wschodzie nie dobiegnie końca. Na zdjęciu: Chamenei spotyka się z Hassanem Nasrallahem, szefem libańskiej organizacji terrorystycznej, Hezbollahu (Zdjęcie: khamenei.ir)

Sądząc po tym, co mówią irańscy i amerykańscy dyplomaci, zaangażowani w obecne rozmowy, by ożywić konającą "umowę nuklearną", okno możliwości otwarte przez zwycięstwo Joego Bidena w zeszłorocznych wyborach prezydenckich prawdopodobnie zamknie się w ciągu następnych kilku tygodni.

Irańska strona twierdzi, że tylko porozumienie osiągnięte, kiedy zespół prezydenta Hassana Rouhaniego nadal jest u władzy, przynajmniej nominalnie, miałoby realną szansę na przepchnięcie go przez przeszkody wobec tej międzynarodowej ugody, jakie piętrzą się w Republice Islamskiej. Dla USA jednak problem polega na tym, że choć prezydent Biden jest pełen chęci do przypieczętowania umowy w nadziei na normalizację stosunków z islamistycznym reżimem, nie może być pewien, że zespół w Wiedniu będzie w stanie spełnić jakąkolwiek daną przez siebie obietnicę.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńskie głosy, których Blinken nie usłyszy

autor: Khaled Abu Toameh  •  5 czerwiec 2021

Przez kilka minionych tygodni tysiące Palestyńczyków w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu demonstrowały, by poprzeć Hamas, szczególnie po tym, jak wystrzelił tysiące rakiet i pocisków na Izrael. Na zdjęciu: Tłum Arabów wymachuje flagami Hamasu 21 maja 2021 roku w Ramallah. (Zdjęcie: Abbas Momani/AFP via Getty Images)

W przeddzień pierwszej oficjalnej wizyty na Bliskim Wschodzie sekretarz stanu USA, Antony Blinken potwierdził poparcie dla rozwiązania w postaci dwóch państw jako jedynego sposobu dostarczenia nadziei Izraelczykom i Palestyńczykom, że mogą żyć z "równym stopniem bezpieczeństwa, pokoju i godności".

Oczekuje się, że podczas wizyty w Izraelu i na Zachodnim Brzegu Blinken spotka się z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, Mahmoudem Abbasem, który wzywa administrację Bidena, by pracowała na rzecz "osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju, który zapewni palestyńskiemu narodowi prawo do wolności i niepodległości" oraz do ustanowienia palestyńskiego państwa z wschodnią Jerozolimą jako jego stolicą.

Kontynuuj czytanie artykułu

Amerykanie mają prawo wiedzieć o nadchodzącej umowie Bidena z irańskimi mułłami

autor: Majid Rafizadeh  •  25 maj 2021

Od kiedy rozpoczęły się rozmowy nuklearne w Wiedniu między irańskim reżimem a P5+1, administracja Bidena unikała przejrzystości w sprawie tego, co dzieje się z negocjacjami i co właściwie oferuje irańskiemu reżimowi. Na zdjęciu: Kazem Gharib Abadi, ambasador Iranu przy Międzynarodowej Agencji Atomowej, wychodzi z Grand Hotel w Wiedniu w Austrii 7 maja 2021 roku, w dniu, w którym ponownie podjęto rozmowy. (Zdjęcie: Thomas Kronsteiner/Getty Images)

Od kiedy rozpoczęły się rozmowy nuklearne w Wiedniu między irańskim reżimem a P5+1, administracja Bidena unikała przejrzystości w sprawie tego, co dzieje się z negocjacjami i co właściwie oferuje irańskiemu reżimowi – temu, który Departament Sprawiedliwości USA nazwał "najgorszym na świecie państwowym sponsorem terroryzmu".

Kontynuuj czytanie artykułu

Trąby i silniki czołgów: punkt zwrotny w Gazie?

autor: Richard Kemp  •  22 maj 2021

Każda cywilna ofiara jest spowodowana niesprowokowaną agresją Hamasu wobec Izraela. Żadnych ofiar nie byłoby bez tego. Całą strategią Hamasu jest atakowanie izraelskich centrów populacyjnych rakietami, samobójczymi dronami i przez tunele w celu wywołania kontrataku IDF, który zabije cywilów w Gazie, a wszystko to, by oczerniać i izolować Izrael na całym świecie. Na zdjęciu: Pociski wystrzelone przez Hamas z gęsto zaludnionych dzielnic w Gazie lecą ku izraelskim miastom i miasteczkom 16 maja 2021 roku. (Zdjęcie: Mohammed Abed/AFP via Getty Images)

Podczas operacji w Gazie w zeszłym tygodniu Izraelskie Siły Obronne zaatakowały kompleks tuneli Hamasu 12 szwadronami 160 samolotów bojowych, które uderzyły w niespełna godzinę w 150 celów setkami rozbijających bunkry pociskami JDAM [Joint Direct Attack Munitions]. Chociaż ocena wyrządzonych szkód nadal trwa, ten rajd zniszczył najważniejszy, być może, element infrastruktury Hamasu, likwidując olbrzymie zapasy broni i prawdopodobnie zabijając dziesiątki, jeśli nie setki wojowników. Był to potężny cios dla Hamasu i może okazać się punktem zwrotnym w konflikcie. Jest to także donośne przesłanie dla Iranu i Hezbollahu, mówiące im o konsekwencjach ataku na Izrael z ich arsenałem dziesiątków tysięcy pocisków w południowym Libanie.

Kontynuuj czytanie artykułu

Zastępcza wojna Iranu przeciwko Izraelowi

autor: Khaled Abu Toameh  •  18 maj 2021

Gdyby nie finansowa i militarna pomoc Iranu, palestyńskie grupy terrorystyczne nie byłyby w stanie atakować Izraela tysiącami rakiet i pocisków. Na zdjęciu: Salwa rakiet wystrzelonych w kierunku Izraela przez terrorystyczne organizacje Hamas i Palestyński Islamski Dżihad z Gazy wcześnie rano 12 maja 2021. (Zdjęcie: Said Khatib/AFP via Getty Images)

Wspierana przez Iran organizacja Palestyński Islamski Dżihad (PIJ) oznajmiła 11 maja, że jej członkowie wystrzelili salwę pocisków "Badr-3" na Izrael, zabijając dwie kobiety i raniąc dziesiątki innych. Oznajmienie wydało militarne skrzydło PIJ, Brygady Al-Kuds po tym, jak ta grupa i inne frakcje terrorystyczne w Strefie Gazy, włącznie z Hamasem, wystrzeliły w ciągu 24 godzin setki rakiet na Izrael.

Pociski "Badr-3" są irańskiej produkcji i po raz pierwszy pojawiły się na polach bitew na Bliskim Wschodzie w kwietniu 2019 roku, kiedy wspierana przez Iran jemeńska milicja Huti użyła ich podczas walk w rozdartym wojną Jemenie.

Pociski "Badr-3" przenoszą głowice o wadze 250 kg i mają zasięg ponad 160 kilometrów, według Debka, izraelskiej strony internetowej, która informuje o sprawach militarnych. "Pocisk eksploduje 20 metrów od celu i uwalnia grad 1400 szrapneli".

Kontynuuj czytanie artykułu