Najnowsze analizy i komentarze

Papież i Święta Wojna

autor: Denis MacEoin  •  27 sierpień 2016

  • Zachód, który jest obecnie terroryzowany przez dżihadystów, pozwolił się osłabić. Kombinacja poprawności politycznej, obawa przed obrazą, obawa walki i niechęć do rozregulowania iluzorycznej stabilności doprowadziły do niewyobrażalnej liczby możliwości dla dżihadystów.

  • Przestaliśmy się mieć na baczności i odwróciliśmy się. Nie dlatego, że nie mamy sił bezpieczeństwa. Mamy je. Jednak stało się tak, ponieważ często nie szukamy właściwych rzeczy, jak teksty i kazania, które zapowiadały radykalizację.

  • "Święty Koran powołuje muzułmanów na opiekunów ludzkości w jej małości i udziela im prawa zwierzchności i władzy nad światem, aby przeprowadzić tę wzniosłą misję. [...] Doszliśmy do wniosku, że naszym obowiązkiem jest ustanowienie władzy nad światem i wskazanie całej ludzkości godnych zaufania nakazów islamu oraz jego nauk, bez których ludzkość nie może osiągnąć szczęścia.[...]" — Hassan al-Banna, założyciel Bractwa Muzułmańskiego.

Papież Franciszek (z lewej) powiedział niedawno: "Nie mówię o wojnie religii. Religie nie chcą wojny," i "Uważam, że niesprawiedliwe jest identyfikowanie islamu z przemocą. Niesprawiedliwe i nieprawdziwe." Hassan al-Banna (z lewej), założyciel Bractwa Muzułmańskiego, napisał, że "Święty Koran powołuje muzułmanów na opiekunów ludzkości w jej małości i udziela im prawa zwierzchności i władzy nad światem, aby przeprowadzić tę wzniosłą misję."

Rankiem 26 lipca, ksiądz odprawiający mszę, starszy mężczyzna w wieku 85 lat, Ojciec Jacques Hamel, został brutalnie zamordowany przed ołtarzem przez dwóch uzbrojonych w noże zwolenników Państwa Islamskiego. Jego zabójca poderżnął mu gardło i prawdopodobnie obciąłby mu głowę, jak to jest w zwyczaju wielu oprawców dżihadu. Wyznawcy religii, która czci morderców jako męczenników (shuhada'), "stworzyli" męczennika dla zupełnie innej wiary.

Zarówno po grecku, jak i arabsku, wyrażenia "męczennik" i shahid oznaczają dokładnie to samo: "świadek." Ojciec Hamel był najświeższą ofiarą długiej listy chrześcijańskich męczenników, którzy zostali zamordowani przez ludzi posługujących się przemocą i brutalnością, rzekomo w celu dania świadectwa wyłącznej prawdy ich wiary. Wielu muzułmańskich męczenników zginęło, pragnąc dać takie świadectwo, ale jeszcze więcej oddało życie, prowadząc wojnę (dżihad), aby podbić ziemie dla islamu. [1]

Kontynuuj czytanie artykułu

Przewodnik po leksykonie palestyńskim

autor: Khaled Abu Toameh  •  26 sierpień 2016

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas, mówiąc po arabsku na konferencji prasowej nadanej w Damaszku 24 grudnia 2014 r., użył słowa "Izrael" w wyjaśnieniu, dlaczego odmawia uznania Izraela jako państwa żydowskiego. (Zdjęcie: Palestinian Media Watch)

"Jeśli jednak myśl wypacza język, język może także wypaczyć myśl". — George Orwell, 1984.

Co robisz, jeśli nie lubisz Izraela, ale masz tylko jedno ujście dla tej niechęci: wyrażanie jej w mowie i piśmie?

No cóż, jeśli jesteś Palestyńczykiem, możesz zawsze wymyślić własną terminologię – taką, która rzuca negatywne światło na Izrael i wszystko z nim związane. To jest właśnie droga, jaką przez ostatnich kilkadziesiąt lat przyjęli Palestyńczycy, tworząc własną terminologię i zwroty, kiedy mówią o Izraelu.

Kontynuuj czytanie artykułu

Szwecja: Letnie inferno napaści seksualnych

autor: Ingrid Carlqvist  •  25 sierpień 2016

  • Prawie wszyscy sprawcy napaści seksualnych, którzy atakowali w grupach i którzy zostali zatrzymani, są obywatelami Afganistanu, Erytrei i Somalii – trzech z czterech największych grup imigrantów w Szwecji zaliczanych do kategorii "dzieci-uchodźców bez opieki."

  • Kilka dni później okazało się, że wielu sprawców, którzy dokonali napaści seksualnych na kobiety podczas festiwalu muzycznego "Putte i parken" w Karlstad, nosili bransoletki "Nie obmacywać."

  • Wiele osób zareagowało z przerażeniem, gdy dowiedziało się, że organizatorzy festiwalu muzycznego Trästocksfestivalen w Skellefteå zdecydowali się zorganizować darmowe przejazdy autobusowe na festiwal dla "dzieci-uchodźców bez opieki." [Organizatorzy] stwierdzili, że są "dumni, iż ich festiwal jest pierwszym festiwalem muzycznym w Szwecji, który zachęca do udziału znaczną liczbę nowo przybyłych migrantów." Zanim zakończył się Trästocksfestivalen, policja doliczyła się dwunastu zgłoszonych napaści seksualnych.

  • Najwyraźniej szwedzkie dziewczęta i kobiety powinny nauczyć się żyć z byciem obmacywanymi i gwałconymi albo w ogóle zniknąć z przestrzeni publicznej. To ostatnie wydaje się całkiem zgodne z nakazami prawa szariatu.

Zdjęcia z festiwalu muzycznego w Malmö, który odbył się latem 2015 roku. (...) Z lewej: Czterech młodych mężczyzn otacza i dokonuje napaści seksualnej na młodą kobietę. Z prawej: Policjanci aresztuję podejrzanego, w tle ofiary ataku seksualnego płaczą. Fotograf powiedział, że szwedzkie dziewczęta zostały zaatakowane przez grupy młodych mężczyzn "obcego pochodzenia."

W następstwie sylwestrowych ataków w Kolonii, w Szwecji pojawiły się informacje o znacznej liczbie napaści seksualnych na dziewczęta i kobiety, do których doszło podczas festiwalu muzycznego "We Are Sthlm" [Sthlm, skrót od Sztokholmu], zarówno w 2014, jak i 2015 roku, ale które zostały zatuszowane zarówno przez policję, jak i przez media. Krajowy Komendant Policji, Dan Eliasson, natychmiast wszczął dochodzenie, aby przekonać się o rozmiarach tego problemu.

Wyniki dochodzenia zostały przedstawione w maju, w raporcie "Obecna sytuacja związana z napaściami na tle seksualnym i wytyczne odnośnie dalszych działań." Wnioski płynące z raportu są przerażające. Wśród wszystkich napastników, którzy atakowali w grupach i zostali zatrzymani, znajdują się obywatele Afganistanu, Erytrei i Somalii – trzech z czterech największych grup imigrantów w Szwecji zaliczanych do kategorii "dzieci uchodźców bez opieki."

Kontynuuj czytanie artykułu

Turcja: mały problem Europy

autor: Burak Bekdil  •  22 sierpień 2016

  • Tymczasem Europa daje sygnały, choć powoli, że może budzi się ze snu o "Turcji-moście między cywilizacjami". Minister spraw zagranicznych Niemiec, Frank-Walter Steinmaier powiedział, że stosunki jego kraju z Turcją pogorszyły się do tego stopnia, że te dwa kraje właściwie "nie mają podstawy" do rozmów.

  • "Włochy powinny zająć się mafią, nie zaś moim synem" – powiedział Erdogan. Jak zwykle, nie rozumie on fenomenu niezależnego sądownictwa w kraju europejskim. Myśli, że podobnie jak w arabskim szejkanacie, prokuratorzy mają obowiązek cofnąć oskarżenie na rozkaz premiera.

Minister spraw zagranicznych Niemiec, Frank-Walter Steinmaier (po prawej) powiedział, że stosunki jego kraju z Turcją pogorszyły się do tego stopnia, że te dwa kraje właściwie "nie mają podstawy do rozmów".

Narody nie mają luksusu, jaki często mają prywatni ludzie, w wyborze sąsiadów. Turcja, obecnie w 14. roku islamistycznych rządów Recepa Tayyipa Erdogana, sąsiadująca zarówno z Europą, jak i Bliskim Wschodem, była kiedyś chwalona jako most między cywilizacjami zachodnią i islamską. Do przystąpienia do Unii Europejskiej zachęcała większość przywódców UE i Ameryki. Niemal trzydzieści lat po pierwszym oficjalnym zgłoszeniu chęci dołączenia do europejskiego klubu, Turcja nadal nie jest europejska, ale stała się jednym z problemów Europy.

"Turecki problem" Europy dotyczy nie tylko faktu, że w ciągu dwóch tygodni zamach bombowy rozwalił terminal największego lotniska w kraju i próba zamachu stanu pociągnęła za sobą śmierć niemal 250 ludzi; ani tego, kto rządzi krajem. Dotyczy niezaprzeczalnego deficytu demokracji w zarządzaniu i w kulturze powszechnej.

Kontynuuj czytanie artykułu

"Cichy podbój" Europy przez islam

autor: Giulio Meotti  •  21 sierpień 2016

  • "Islam jest francuską religią, a język francuski jest językiem islamu." – Tariq Ramadan.

  • W 1989 roku, Dalil Boubakeur, rektor Wielkiego Meczetu Paryża, uzasadnił prześladowania Salmana Rushdiego przez ajatollaha Khomeiniego. W ubiegłym roku Boubakeur wezwał do przeistoczenia kościołów w meczety.

  • W Wielkiej Brytanii, mainstreamowe organizacje muzułmańskie wypełniają "sprawiedliwość islamską" poprzez ponad 85 sądów szariatu związanych z meczetami.

  • Wojna domowa we Francji jest czymś, do czego dąży Państwo Islamskie: rozpętanie ślepej represji, aby populacja muzułmańska okazała solidarność z rewolucyjną mniejszością. Jednak istnieje jeszcze gorszy możliwy skutek: nic się nie wydarzy i będziemy trwać w tym stanie, w jakim jesteśmy teraz.

  • Prawdziwi "umiarkowani muzułmanie" są uciszani lub mordowani.

Dalil Boubakeur, rektor Wielkiego Meczetu Paryża, w ubiegłym roku wezwał do przeistoczenia kościołów w meczety i poprosił o "podwojenie" liczby meczetów we Francji. (Źródło zdjęcia: TV5 Monde).

W ubiegłym miesiącu Wall Street Journal opublikował wywiad z dyrektorem francuskiej krajowej służby bezpieczeństwa wewnętrznego, Patrickiem Calvarem. "Konfrontacja jest nieuniknona," powiedział Calvar. Wśród siedmiu milionów francuskich muzułmantów jest grupa około 15 tysięcy salafitów, "których radykalno-fundamentalistyczne kredo dominuje w wielu głównie muzułmańskich projektach mieszkaniowych na obrzeżach miast takich, jak Paryż, Nicea lub Lyon. Ich kaznodzieje wzywają do wojny domowej, a zadaniem wszystkich muzułmanów ma być wytępienie "niegodziwców."

Salafici otwarcie kwestionują sposób życia we Francji i nie czynią tajemnicy ze swojej gotowości do obalenia istniejącego w Europie porządku przy pomocy brutalnych metod, ataków terrorystycznych i fizycznego zastraszania. Jednak paradoksalnie, gdyby islamistyczne zagrożenie dla Europy ograniczałoby się tylko do salafitów, łatwiej byłoby je pokonać.

Kontynuuj czytanie artykułu

Kaszmir: Nowe Państwo Islamskie popierane przez "New York Times" i BBC

autor: Vijeta Uniyal  •  15 sierpień 2016

Z lewej: Żołnierze niosą trumnę pułkownika indyjskiej armii, M N Raia, który został zabity w styczniu 2015 roku przez terrorystów z Kaszmiru. Po prawej: Zamaskowany islamista z Kaszmiru wymachuje czarną flagą dżihadu.

Indyjskie siły bezpieczeństwa znowu prowadzą zacięte walki z islamistami na ulicach prowincji Kaszmiru z większością muzułmańską. 9 lipca tłumy zaczęły zbierać się w miastach po zwyczajowych modłach piątkowych, by protestować przeciwko zabiciu poprzedniego dnia przez indyjskie siły bezpieczeństwa znanego terrorysty islamskiego, Burhana Waniego. Protestujący powiewali flagami ISIS i obrzucali policję kamieniami. Zamieszki jak dotąd spowodowały śmierć 49 osób, w tym dwóch policjantów.

Na Zachodzie media głównego nurtu szybko wskazały palcem Indie jako, jak to określono w doniesieniu BBC - winne użycia "nadmiernej siły". "Oskarżenie, że siły bezpieczeństwa zbyt chętnie otwierają ogień do tłumów, jest w tym regionie powszechne od lat" – pisze BBC. Media głównego nurtu nie biorą jednak pod uwagę faktu, że ponad 1500 indyjskich policjantów i żołnierzy zostało rannych przez protestujących.

Kontynuuj czytanie artykułu

Szwecja: Narastająca przemoc azylantów wobec Szwedów
Miesiąc islamu i wielokulturowości w Szwecji: czerwiec 2016

autor: Ingrid Carlqvist  •  14 sierpień 2016

  • Dziennik Svenska Dagbladet doniósł, że 30 tysięcy osób, których wnioski o azyl zostały odrzucone i miały być deportowane, zaginęło. Policja twierdzi, że nie posiada dostatecznych zasobów, aby namierzyć tych nielegalnych imigrantów.

  • Trzej somalijścy mężczyźni w wieku 20-kilku lat, którzy po kolei gwałcili 14-letnią dziewczynkę, otrzymali bardzo łagodne wyroki – i wszyscy trzej uniknęli deportacji.

  • 7 czerwca w wiadomościach pojawiła się informacja, że obywatelka brytyjska, Grace "Khadija" Dare, przywiozła swojego 4-letniego syna, Isa Dare'a, do Szwecji, aby móc skorzystać z bezpłatnej opieki medycznej. W lutym chłopiec pojawił się w filmie ISIS, gdzie widać, jak wysadza w powietrze czterech więźniów zamkniętych w samochodzie. Ojciec chłopca, dżihadysta posiadający szwedzkie obywatelstwo, zginął walcząc po stronie ISIS.

  • "Jeśli nie zgadzasz się z establishmentem, od razu wyzywają cię od rasisty czy faszysty, którymi z całą pewnością nie jesteśmy. Czasami czułam, że tak musiało wyglądać życie w dawnym Związku Radzieckim." – Karla, wyjaśniając dlaczego jej rodzina opuściła Szwecję i zamieszkała na Majorce.

7 czerwca, w wiadomościach pojawiła się informacja, że obywatelka brytyjska, Grace "Khadija" Dare" przywiozła swojego 4-letniego syna, Isa Dare'a, do Szwecji, aby móc skorzystać z bezpłatnej opieki medycznej. W lutym chłopiec pojawił się w filmie ISIS, gdzie widać, jak wysadza w powietrze czterech więźniów zamkniętych w samochodzie (na zdjęciu powyżej). Ojciec chłopca, dżihadysta posiadający szwedzkie obywatelstwo, zginął walcząc po stronie ISIS.

1 czerwca: Szwedzka Krajowa Rada Zapobiegania Przestępczości (Brå) opublikowała raport, według którego 11 007 osób zostało skazanych na deportację po popełnieniu przestępstwa. Jednakże raport nie wspomina, ile z tych osób zostało faktycznie deportowanych. Liczba wyroków obejmujących deportację spadła, pomimo wzrostu przestępczości wśród cudzoziemców w Szwecji. W latach 70 ubiegłego stulecia, około 500 osób rocznie było skazywanych na deportację. W roku 2004 liczba to wzrosła do 1074, ale w roku 2014 zaledwie 644 osoby zostały na nią skazane.

Kontynuuj czytanie artykułu

Turcja: Dobre wiadomości, złe wiadomości

autor: Burak Bekdil  •  7 sierpień 2016

Turecka policja eskortuje dziesiątki skutych żołnierzy, którzy są oskarżeni o branie udziału w nieudanym zamachu 15 lipca. (Zdjęcie: zrzut z ekranu z filmu wideo Reutersa)

W 1853 r. John Russell cytował cara Mikołaja I, który powiedział, że Imperium Osmańskie jest "chorym człowiekiem – bardzo chorym człowiekiem" odnosząc się do stanu zniedołężnienia w jakie popadło to niedomagające imperium. 163 lata później współczesne państwo tureckie idzie w ślady osmańskie.

Turcja pod rządami prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana oscylowała między hybrydową demokracją a gorzkim autorytaryzmem. Po nieudanym puczu 15 lipca jest teraz wciągana w jeszcze większy mrok. Idiotyczny zamach dał Erdoğanowi to, co chciał: pretekst, by dobrać się do każdego dysydenckiego Turka. Polowanie na czarownice rozbija demokratyczne fundamenty kraju.

Kontynuuj czytanie artykułu

Zachodnie uniwersytety: najlepsza indoktrynacja, jaką można kupić

autor: Denis MacEoin  •  6 sierpień 2016

  • Tendencja nowoczesnych liberałów do wymuszania przeprosin na rządach za czyny przodków, zaczynając od handlu niewolnikami, a na orientalistycznym przedstawianiu muzułmańskich narodów kończąc, jest bezcelową próbą pisania historii na nowo. Oczywiście nikt nie nawołuje muzułmańskich rządów do przepraszania za handel niewolnikami, czy za wczesne arabskie podboje.

Middle East Centre w Oksfordzie "otrzymało znaczne sumy ze źródeł znajdujących się na Bliskim Wschodzie. Sposób w jaki te pieniądze zostały wykorzystane oznacza, że istnieje wyraźne ryzyko, że darczyńcy będą dążyć do wywierania wpływu na wyniki pracy i działalność MEC - Robin Simcox, A Degree of Influence (źródło zdjęcia: Zaha Hadid / Flickr).

Na pytanie, dlaczego cywilizacja zachodnia jest największa w historii, wielu odpowie, że z powodu europejskiej, a później amerykańskiej potęgi militarnej, że to zasługa brytyjskiego, francuskiego, hiszpańskiego i portugalskiego imperium oraz ich panowania na morzach i oceanach lub postępu, który przyniosła rewolucja przemysłowa. Dziś, oczywiście, istnieje ogólna tendencja do przedstawiania zachodnich osiągnięć w jednolicie negatywnym świetle, często z ważnych powodów, w tym wykorzystywania przez nas niewolnictwa czy złego traktowania rdzennych Amerykanów. Ten negatywizm jest jednak bardzo selektywny. Dlaczego, na przykład, zachodnie chrześcijańskie imperia uważane są za plagę ludzkości, podczas gdy wiele muzułmańskich imperiów w przeszłości - które trwały znacznie dłużej, brały udział w największym i najdłużej trwającym handlu niewolnikami w historii, starały się narzucić wszystkim innym jedną religię, i stawiały od około X wieku ogromne bariery racjonalnemu myśleniu – traktuje się jak błogosławieństwo?

Kontynuuj czytanie artykułu

Obozy dla uchodźców czy bazy terrorystów?

autor: Khaled Abu Toameh  •  4 sierpień 2016

Obóz uchodźców palestyńskich Wavel w pobliżu Baalbek w Libanie, który jest administrowany przez UNRWA. (Zdjęcie: European Commission DG ECHO)

Kierownictwo Autonomii Palestyńskiej (AP) jest poważnie zatroskane problemem ISIS. Najwyżsi politycy AP wyrażają niepokój, że grupom dżihadystycznym, włącznie z ISIS, udało się infiltrować obozy dla uchodźców palestyńskich w Libanie.

Niepokoją się także władze libańskie – są tak zaniepokojone, że wydały ostre ostrzeżenie do Palestyńczyków: zatrzymajcie terrorystów, bo weźmiemy sprawę bezpieczeństwa we własne ręce.

Według libańskich źródeł z sił bezpieczeństwa, coraz więcej Palestyńczyków w Libanie wstępuje do ISIS i związanego z Al-Kaidą Frontu Al-Nusra, sunnickimi bojówkami islamistycznymi, które walczą przeciwko syryjskim siłom rządowym. W odpowiedzi libańskie siły bezpieczeństwa podjęły serię kroków w próbie ograniczenia problemu i nie dopuszczenia tych dwóch islamistycznych grup terrorystycznych do założenia baz w palestyńskich obozach dla uchodźców w Libanie.

Kontynuuj czytanie artykułu

Niemcy: "Żadnych zmian w polityce migracyjnej otwartych drzwi"

autor: Soeren Kern  •  3 sierpień 2016

  • Kanclerz Merkel powiedziała, że wie, iż Niemcy martwią się o swoje bezpieczeństwo: "Robimy wszystko, co w ludzkiej mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo w Niemczech," stwierdziła, ale dodała: "Obawa i strach nie mogą kierować naszymi decyzjami politycznymi."

  • "Kanclerz podtrzymuje zaangażowanie w swój obecny sposób działania. Powtarza się klasyczny refren Merkel: "Należy przeprowadzić dokładną analizę." — Thomas Vitzthum, redaktor polityczny Die Welt.

  • "Kraj jest podzielony, jego obywatele odczuwają głęboką niepewność? 'Uda nam się!' Napaści na tle seksualnym na kobiety na basenach i festiwalach? 'Uda nam się!' Terrorystyczne ataki islamistów w Niemczech? 'Uda nam się!' Rosnące frustracja i apatia polityczna wśród ludności? 'Uda nam się!' Ale jakim 'nam'? (...) Nie padło ani jedno słowo do obywateli, którzy przez ostatni rok mieli do czynienia z konsekwencjami szturmu azylantów. Nie padło ani jedno słowo do społeczności lokalnych, które nie dają rady unieść ciężaru finansowego i mieszkaniowego związanego z napływem migrantów." — Artykuł wstępny w gazecie Junge Freiheit.

Niemiecka Kanclerz Angela Merkel (z lewej) odrzuca krytykę jej decyzji o pozwolenie na przybycie do Niemiec w ubiegłym roku ponad miliona głównie muzułmańskich migrantów. "Poradzimy sobie z naszym historycznym zadaniem (...) damy radę (...) Obawa i strach nie mogą kierować naszymi decyzjami politycznymi," powiedziała na konferencji prasowej 28 lipca, dodając "Nie mogę Państwu obiecać, że nigdy już nie będziemy musieli przyjąć kolejnej potężnej fali uchodźców."

Niemiecka Kanclerz Angela Merkel odrzuciła krytykę jej decyzji o pozwolenie na przybycie do Niemiec w ubiegłym roku ponad miliona głównie muzułmańskich migrantów.

Wygłaszając przemówienie podczas corocznej letniej konferencji prasowej w Berlinie 28 lipca, arogancka Merkel zignorowała krytyków jej polityki migracyjnej i upierała się, że nie zmieni swojego stanowiska odnośnie tejże polityki otwartych drzwi. Powiedziała także, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niedawną falę przemocy w Niemczech.

Niemcami wstrząsnął atak siekierą w pociągu w Würzburgu, masowa strzelanina w Monachium, atak maczetą w Reutlingen i zamach samobójczy w Ansbach – wszystkie zdarzenia w ciągu zaledwie jednego tygodnia.

Wszystkie ataki, w których zginęło 13 osób, przeprowadzili muzułmanie. Trzech dokonali azylanci, a jeden Niemiec pochodzenia irańskiego, żywiący nienawiść do Arabów i Turków.

Kontynuuj czytanie artykułu

Turcja: Wyjdź za mąż za swojego gwałciciela

autor: Burak Bekdil  •  31 lipiec 2016

  • Szef wydziału Najwyższego Sądu Apelacyjnego ujawnił, że zarejestrowano niemal 3 tysiące małżeństw między ofiarami nękania seksualnego, włącznie z gwałtem, a ich napastnikami. Sędzia wspomniał o konkretnej sprawie, w której trzech mężczyzn porwało i zgwałciło dziewczynę, a potem jeden z nich ożenił się z nią i w związku z tym zniesiono wyroki skazujące dla wszystkich trzech oskarżonych. Oświadczyny w stylu tureckim.

  • Zamiast uchwalić prawo zmieniające groteskowe paragrafy kodeksu karnego, Erdoğan nie ustaje w "inżynierii rodzinnej" zgodnej z jego islamistycznym myśleniem. Ostatnio Erdoğan powiedział w stowarzyszeniu kobiet, że kobiety bezdzietne są "ułomne, niekompletne". Powiedział, że "odrzucenie macierzyństwa jest zrezygnowaniem z człowieczeństwa" i że "planowanie rodziny i antykoncepcja nie są dla rodzin muzułmańskich".

Sąd turecki skazał dziennikarkę Arzu Yildiz na 20 miesięcy więzienia za opublikowanie filmu, który pokazuje tureckich agentów wywiadu transportujących broń do grup islamistycznych w Syrii. Sąd odebrał także jej prawo do opieki prawnej nad jej dziećmi za naruszenie poufności sprawy sądowej.

Jest kilka dramatycznych aspektów pełzającej przez ostatnich 15 lat islamizacji Turcji. Antysemityzm, ksenofobia, erozja świeckiego życia społecznego i arogancja większości nie są jeszcze wszystkim. Islamizacja społeczeństwa tureckiego znacznie utrudniła życie kobiet.

W 2015 r. Turcja zajmowała130. miejsce pod względem równości płci w grupie 145 państw. Nie jest to jednak zaskakujące. Tylko rok wcześniej prezydent Recep Tayyip Erdoğan sprzeciwiał się równości mężczyzn i kobiet. "Równość kobiet z mężczyznami jest przeciwko naturze" – powiedział.

Kontynuuj czytanie artykułu

Historyczne błędy Arabów w relacjach z Izraelem

autor: Fred Maroun  •  29 lipiec 2016

W maju 1948 r. Azzam Pasza (po prawej), sekretarz generalny Ligi Arabskiej, oznajmił w sprawie proponowanej żydowskiej części podziału: "To będzie wojna eksterminacji, pamiętna masakra, o której będzie się mówić jak o masakrach Mongołów albo krzyżowców".

W obecnym stanie stosunków między światem arabskim a Izraelem widzimy mozaikę wrogości, pełnego napięcia pokoju, ograniczonej współpracy, spokoju i przemocy. My, Arabowie, w koszmarny sposób prowadziliśmy nasze stosunki z Izraelem, ale najgorsza ze wszystkiego jest trwająca nadal sytuacja Palestyńczyków.

To jest część pierwsza z dwóch. W drugiej części zanalizuję, co my, Arabowie, możemy zrobić inaczej dzisiaj.

Pierwszy błąd

Nasz pierwszy błąd trwał stulecia i daleko wyprzedza deklarację niepodległości Izraela w maju 1948 r. Polegał na nieuznaniu Żydów jako równych.

Jak udokumentował wybitny amerykański znawca historii Żydów w świecie muzułmańskim, Mark R, Cohen, w tej epoce:

Kontynuuj czytanie artykułu

Niemcy rozważają użycie siły przeciwko dżihadystom

autor: Soeren Kern  •  28 lipiec 2016

  • "Jestem żołnierzem Kalifatu i rozpoczynam męczeńską operację w Niemczech. (...) Mieszkałem wśród was, mieszkałem w waszych domach. Zaplanowałem to w waszym ojczystym kraju. I zamorduję was we waszych własnych domach i na waszych ulicach. (...) Jeśli Allach pozwoli, będę mordował was tym nożem i obcinał wam głowy siekierą." – Niemiecki napastnik z siekierą, w nagraniu wideo Państwa Islamskiego.

  • "Künast nie powinna oglądać tylu kiepskich filmów. Kto uwierzy, że jeśli ktoś atakuje policjantów siekierą i nożem, policjanci mają "wystrzelić" siekierę z rąk napastnika? To naprawdę bezsensowne i głupie. Gdy funkcjonariusze policji zostają zaatakowani w ten sposób, nie bawią się w Kung-Fu. Niestety, czasem kończy się to śmiercią przestępcy i to się nie zmieni." – Rainer Wendt, przewodniczący Niemieckiego Związku Zawodowego Policji.

  • Bawarskie Biuro Policji Kryminalnej rozpoczęło właśnie wewnętrzne dochodzenie, aby zadecydować, czy istniało uzasadnienie dla zastrzelenia dżihadysty przez policję.

Z lewej: 17-letni afgański azylant, który poważnie zranił pięć osób w pociągu w Niemczech, wykrzykując przy tym "Allahu Akbar", w nagraniu Państwa Islamskiego mówiący: "W imię Allacha, jestem żołnierzem Kalifatu i rozpoczynam operację męczęńską w Niemczech. (...) Będę was mordował w waszych własnych domach i na waszych ulicach." Z prawej: Ciało napastnika jest usuwane z miejsca, w którym został on zastrzelony przez policjantów, których zaatakował siekierą.

17-letni afgański azylant, wymachujący siekierą i wykrzykujący "Allahu Akbar" ("Allach jest największy"), poważnie zranił pięć osób w pociągu w Würzburgu, w Bawarii. Napastnik został zastrzelony przez funkcjonariuszy policji, gdy zaatakował ich siekierą.

Nastolatek, który ubiegał się o azyl po przybyciu do Niemiec w czerwcu 2015 roku jako niepełnoletni uchodźca bez opieki, został umieszczony w rodzinie zastępczej zaledwie dwa tygodnie przed atakiem jako nagroda za to, że "dobrze się zintegrował."

Bawarski Minister Spraw Wewnętrznych, Joachim Herrmann, powiedział, że policja znalazła namalowaną odręcznie flagę Państwa Islamskiego w pokoju chłopaka w domu zastępczym, w pobliskim mieście Ochsenfurt. Znaleziono także list pożegnalny do jego ojca, który brzmiał: "Módl się teraz za mnie, żebym zemścił się na tych niewiernych. Módl się, żebym mógł trafić do raju."

Kontynuuj czytanie artykułu

Bandycki ramadan

autor: Burak Bekdil  •  27 lipiec 2016

  • Pobożni muzułmanie uparcie odmawiają zrozumienia, że podczas gdy Koran nakazuje im powstrzymanie się od picia alkoholu, nie nakazuje im atakowanie tych muzułmanów (i nie-muzułmanów), którzy tego nie robią.

  • Pobożni muzułmanie nadali sobie sami władzę kolektywnego zabraniania zła i nakazywania dobra, zamiast indywidualnie unikać zła i wybierać dobro.

17 czerwca grupa mężczyzn zaatakowała sklep z płytami, Velvet Indieground, w Stambule, ponieważ rozgniewało ich, że kilkoro ludzi w małym sklepie piło alkohol podczas ramadanu. Po prawej, Seogu Lee, koreański właściciel sklepu, bity przez kilku atakujących.

"Zaytung", popularny magazyn satyryczny online (rodzaj tureckiego "The Onion") opublikował wiadomość:

"Urzędnicy rządowi we wschodnim mieście rozważają możliwość zrzutów powietrznych żywności, napojów i papierosów na ruchliwe ulice w nadziei, że może to złamać opór wobec głodu, pragnienia i potrzeby nikotyny u niektórych poszczących. Miasto jest w szoku, jako że po całym tygodniu świętego miesiąca ramadanu nikt nie został publicznie pobity za jedzenie, picie lub palenie".

Szyderstwo "Zaytung" nie jest bezpodstawne. "Gdyby ktoś spróbował jeść w restauracji [w pewnych regionach Turcji] podczas ramadanu, mógłby zostać obrażony lub wręcz doznać szkód fizycznych. Na południowym wschodzie co roku są wypadki pobicia lub nawet zamordowania studentów za nieprzestrzeganie postu podczas ramadanu" napisał Soner Cagaptay w 2008 r. w artykule w Washington Institute.

Kontynuuj czytanie artykułu