Najnowsze analizy i komentarze

Dlaczego palestyńska polityka Bidena nie przyniesie pokoju

autor: Khaled Abu Toameh  •  25 listopad 2021

Administracja Bidena ma najwyraźniej nadzieję, że angażowanie prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa (na zdjęciu) podważy Hamas i innych palestyńskich ekstremistów i wzmocni "umiarkowanych" Palestyńczyków, którzy są gotowi zawrzeć pokój z Izraelem i zrzec się przemocy. Wyniki sondaży pokazują jednak, że palestyńskie społeczeństwo idzie dokładnie w odwrotnym kierunku – ku większemu ekstremizmowi i rozczarowaniu palestyńskimi przywódcami. (Zdjęcie: Stephanie Keith/Getty Images)

Polityka administracji Bidena kontaktów z Autonomią Palestyńską (AP) i wzmacniania jej natknęła się na poważny problem: większość Palestyńczyków nadal wyraża niezadowolenie z prezydenta AP, Mahmouda Abbasa i żąda jego rezygnacji.

Nadzieje administracji Bidena na wskrzeszenie procesu pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami doznały także innego ciosu: większość Palestyńczyków sprzeciwia się powrotowi do negocjacji z Izraelem pod auspicjami USA. W dodatku, połowa Palestyńczyków woli powrót do walki zbrojnej z Izraelem.

Ponadto wielu Palestyńczyków nie jest przekonanych, że odniosą korzyści z decyzji administracji Bidena o wznowieniu pomocy finansowej dla AP z powodu korupcji palestyńskiego kierownictwa.

Palestyńskie postawy pokazują wyniki sondaży opinii publicznej opublikowane w ostatnich dwóch miesiącach przez Palestyński Ośrodek Badań Polityki i Sondaży.

Kontynuuj czytanie artykułu

Niebezpieczna polityka UE wobec mułłów w Iranie

autor: Majid Rafizadeh  •  18 listopad 2021

UE dokonała wielu ustępstw wobec Iranu, takich jak zgoda na włączenie klauzul wygaśnięcia umowy nuklearnej, która wkrótce umożliwi mułłom posiadanie tylu bomb jądrowych, ile zechcą. (Zdjęcie: iStock)

Przez niemal sześć lat od "umowy nuklearnej", Wspólnego Wszechstronnego Planu Działania z 2015 roku, Unia Europejska ugłaskiwała rządzących Iranem mułłów. Czego jednak UE nie widzi, to tego, że jej miękka polityka wobec mułłów była całkowitą katastrofą i jest niebezpieczna.

Tuż po osiągnięciu "umowy nuklearnej – której, nawiasem mówiąc, irański reżim nigdy nie podpisał – UE wraz z administracją Obamy znieśli niemal wszystkie ekonomiczne sankcje. Był to dar, który pomógł irańskiemu reżimowi w reintegracji do globalnego systemu finansowego. UE uczyniła także wiele ustępstw wobec Iranu, takich jak zgoda na włączenie klauzul wygaśnięcia umowy nuklearnej, która wkrótce umożliwi mułłom posiadanie tylu bomb jądrowych, ile zechcą.

Kontynuuj czytanie artykułu

Chiny: Ryzykowna zmiana ideologiczna

autor: Amir Taheri  •  13 listopad 2021

Populistyczno-nacjonalistyczna zmiana ideologiczna prowadzona przez chińskiego prezydenta, Xi Jinpinga, ma jeszcze jedną, nieuchronną konsekwencję: przedstawia Chiny jako ekspansjonistyczne mocarstwo. Putin pokazał drogę, kiedy zaanektował Krym. Na zdjęciu: Xi (po lewej) wygłasza przemówienie w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie 9 października 2021 roku. Zdjęcie: Noel Celis/AFP via Getty Images)

Polityczne systemy oparte na ideologii zawsze stają przed wyzwaniem, kiedy zdają sobie sprawę z tego, że rzeczywiste wydarzenia spowodowały, iż ich ideologia jest przestarzała.

To może zdarzyć się w różnych momentach istnienia reżimu opartego na ideologii.

Nazistowska partia w Niemczech zrozumiała to wkrótce po dojściu do władzy i postanowiła wymazać socjalistyczne pretensje ze swojego dyskursu i od Nocy Długich Noży promować kult Hitlera jako kerygma [proklamacja].

W Związku Radzieckim komunistyczni przywódcy reprezentowani przez Michaiła Gorbaczowa próbowali powrócić do socjaldemokratycznych korzeni swojej partii.

Obie próby zakończyły się klęską i upadkiem reżimów opartych na ideologii: nazistowskie Niemcy w wyniku przegranej wojny i Związek Radziecki w wyniku załamania się systemu.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńscy więźniowie, o których nikt nie mówi

autor: Khaled Abu Toameh  •  7 listopad 2021

Podczas gdy uwaga mediów skupia się na Palestyńczykach w izraelskich więzieniach, nie ma niemal żadnych wzmianek o więźniach i internowanych przez siły bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej (AP). Zakrwawiony uczestnik wyrywa się siłom bezpieczeństwa AP podczas demonstracji w Ramallah 24 czerwca 2021 roku, po pobiciu na śmierć działacza praw człowieka, Nizara Banata.(Zdjęcie: Abbas Momani/AFP via Getty Images)

Niedawny strajk głodowy więźniów Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ) w Izraelu ściągnął uwagę wielu dziennikarzy i mediów. Informacje o tej głodówce pojawiły się w gazetach na całym świecie i były w doniesieniach głównych agencji informacyjnych.

Więźniowie PIJ, którzy byli skazani za terroryzm przeciwko Izraelowi, budzili tak wielkie zainteresowanie, ponieważ są trzymani w izraelskich więzieniach. Międzynarodowe media i Autonomia Palestyńska (AP) odmawiają jednak nazywania tych więźniów terrorystami. Wolą nazywać ich "bojownikami" lub "politycznymi więźniami".

Podczas gdy uwaga mediów pozostaje skupiona na Palestyńczykach w izraelskich więzieniach, nie ma niemal żadnych wzmianek o więźniach i internowanych przez siły bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej (AP) na Zachodnim Brzegu.

Kontynuuj czytanie artykułu

Prawdziwi palestyńscy "bohaterzy": terroryści

autor: Bassam Tawil  •  24 październik 2021

Dla prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa (na zdjęciu) i dla kierownictwa AP każdy Palestyńczyk, który przyłącza się do dżihadu przeciwko Izraelowi i Żydom i zostaje zabity, ranny lub uwięziony, jest "bohaterem". To jest ta sama AP, nad wzmocnieniem której pracuje obecnie administracja Bidena. (Zdjęcie: Alaa Badarneh/Pool/AFP via Getty Images)

Podczas gdy wiele międzynarodowych mediów skupiało uwagę na ucieczce sześciu palestyńskich więźniów z izraelskiego więzienia 6 września, jak również na rozgrywającym się w kolejnych dniach dramatycznym pościgu za nimi tysięcy izraelskich policjantów i żołnierzy, tylko nieliczne – jeśli w ogóle jakieś – informowały o trwającym gloryfikowaniu terrorystów przez przywódców Autonomii Palestyńskiej (AP).

Fakt traktowania przez AP palestyńskich terrorystów jako bohaterów, włącznie z tymi, których złapały siły bezpieczeństwa Izraela, którzy zostali osądzeni i odsiadują kary więzienia, nie jest niczym nowym. W rzeczywistości ta praktyka datuje się do pierwszych lat po założeniu Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) w 1964 roku.

Od tego czasu OWP nie tylko obsypywała pochwałami palestyńskich terrorystów, którzy mordowali i ranili Żydów, ale także dawała comiesięczne wypłaty dla nich i ich rodzin.

Kontynuuj czytanie artykułu

Nasila się dżihadystyczne ludobójstwo chrześcijan w Nigerii

autor: Raymond Ibrahim  •  18 październik 2021

Odkąd islamskie natarcie w Nigerii zaczęło się na dobre w lipcu 2009 roku, ponad 60 000 chrześcijan zostało zamordowanych lub porwanych podczas najazdów. Uprowadzeni chrześcijanie nigdy nie wrócili do swoich domów, a ich bliscy uważają, że nie żyją. W tym samym czasie podpalono i zniszczono około 20 000 kościołów i szkół chrześcijańskich. Na zdjęciu: Spalony kościół Pierwszej Afrykańskiej MIsji w Jos, Nigeria, 6 lipca 2015 r. (Zdjęcie: AFP via Getty Images)

Wielu międzynarodowych obserwatorów od lat pisze o " ludobójstwie " chrześcijan w Nigerii, jednak to zjawisko w ostatnim czasie przybrało zastraszające rozmiary.

Odkąd islamskie natarcie zaczęło się na dobre w lipcu 2009 roku – najpierw w wykonaniu Boko Haram, islamskiej organizacji terrorystycznej, a później przez muzułmańskich pasterzy z plemienia Fulani (również zradykalizowanych i motywowanych ideologią dżihadystyczną), ponad 60 000 chrześcijan zostało zamordowanych, lub uprowadzonych podczas napadów. Uprowadzeni chrześcijanie nigdy nie wrócili do swoich domów, a ich bliscy uważają, że nie żyją. Ponadto w tym samym czasie podpalono i zniszczono około 20 000 kościołów i szkół chrześcijańskich.

Kontynuuj czytanie artykułu

Iran z bronią jądrową jest bardziej niebezpieczny niż Korea Północna

autor: Majid Rafizadeh  •  10 październik 2021

Irański reżim zbliża się do atomowego kamienia milowego na drodze do posiadania broni jądrowej. Generał Hossein Salami, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) z całą jasnością przedstawił plany irańskiego reżimu: "Naszą strategią jest wymazanie Izraela z globalnej mapy politycznej" – powiedział w państwowej telewizji Iranu, Kanał 2 TV w 2019 roku. Na zdjęciu: Hossein Salami. (zdjęcie: Atta Kenare/AFP via Getty Images)

Irański reżim zbliża się do atomowego kamienia milowego na drodze do broni jądrowej. Tymczasem wydaje się, że administracja Bidena nie ma jasnego planu, jak zapobiec temu, by broń jądrowa dostała się w ręce mułłów. Nawet "New York Times" informował, że Islamska Republika znajduje się "mniej więcej o miesiąc od posiadania wystarczającej ilości materiału, by uzbroić jedną bombę atomową".

Od kiedy administracja Bidena przejęła władzę, irański reżim przyspieszał wzbogacanie uranu do "stopnia bliskiego bojowemu". Jak oznajmiła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej:

"Od 23 lutego 2021 roku działalność weryfikująca i monitorująca Agencji została poważnie podważona w wyniku decyzji Iranu, by wstrzymać realizację jego nuklearnych zobowiązań".

Kontynuuj czytanie artykułu

Kraj NATO, sojusznik Rosji i przyjaciel talibów

autor: Burak Bekdil  •  6 październik 2021

Wokół talibów, w dziwacznym połączeniu zbieżności interesów i ideologicznego pokrewieństwa, rozwija się nowy antyzachodni krąg, w którym jest również państwo członkowskie NATO.... Antyzachodnie nastroje łączą te regionalne mocarstwa, które są teraz w zalotach do nowych władców Afganistanu. Na zdjęciu: Rzecznik talibów, Zabihullah Mujahid. mówi na konferencji prasowej w Kabulu 7 września 2021. (Zdjęcie: Aamir Qureshi/AFP via Getty Images)

Talibowie, od chwili swojego powstania w 1994 r., stosują znane, najbardziej okrutne kary praw szariatu, w tym ścinanie głów , kamienowanie kobiet, zmuszanie kobiet do chodzenia w burkach, zabijanie dziewcząt, które się chcą uczyć, zbiorowe gwałty i inne średniowieczne praktyki. Teraz, po raz pierwszy w historii NATO, prezydent państwa członkowskiego, Recep Tayyip Erdoğan, powiedział, że talibska interpretacja islamu nie jest sprzeczna z interpretacją stosowaną w Turcji.

Kontynuuj czytanie artykułu

BBC przewodzi światu w walce z Izraelem

autor: Richard Kemp  •  30 wrzesień 2021

Bardziej niż jakakolwiek inna organizacja na świecie BBC jest odpowiedzialna za podżeganie do nienawiści wobec Izraela - nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale globalnie. Jej agenda pomaga zapewnić nieustanna agresję przeciwko żydowskiemu państwu i podsyca przemoc Hamasu i innych grup terrorystycznych. Na zdjęciu: BBC Television Centre w Londyni w Anglii. (Zdjęcie: Oli Scarff/Getty Images)

BBC jest odpowiedzialna za podżeganie do nienawiści wobec Izraela w stopniu większym niż jakiekolwiek inne medium nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale na całym świecie. Programy tej korporacji podsycają ciągłą agresję przeciwko państwu żydowskiemu; ukrywają przemoc ze strony Hamasu i innych grup terrorystycznych; promują ruch Bojkotu, Dezinwestycji i Sankcji; zachęcają do bezpodstawnego potępienia Izraela przez grupy praw człowieka i organy międzynarodowe; i dostarczają nierzetelnych materiałów dla uniwersytetów i studentów.

Wszystko to nie tylko szkodzi reputacji państwa Izrael i wzmacnia antysemityzm na całym świecie, ale także pogłębia cierpienie Palestyńczyków przez ukrywanie działań palestyńskich władz, odpowiedzialnych za trudną sytuację palestyńskiego społeczeństwa.

Kontynuuj czytanie artykułu

Dlaczego Arabowie nie ufają już Bractwu Muzułmańskiemu?

autor: Khaled Abu Toameh  •  29 wrzesień 2021

Społeczeństwa Egiptu, Tunezji, Maroka i Sudanu, które dały Bractwu Muzułmańskiemu szansę rządzenia, odkryły, że ta organizacja jest równie skorumpowana i niekompetentna, jak świeckie reżimy arabskie i głowy państw. W tym miesiącu rządząca w Maroku Islamska Partia Rozwoju i Sprawiedliwości poniosła druzgocącą porażkę w wyborach parlamentarnych. Na zdjęciu: Kobieta oddaje głos podczas wyborów w Maroku w Rabacie, 8 września 2021. (Zdjęcie: Fadel Senna/AFP via Getty Images)

Od chwili swojego utworzenia w 1928 roku, głównym hasłem Bractwa Muzułmańskiego był slogan "Islam jest rozwiązaniem" (wszystkich problemów). W ostatnim dziesięcioleciu zwolennicy tej organizacji w wielu krajach używali tego hasła, w swoich kampaniach wyborczych, zdobywając władzę między innymi w Egipcie, Tunezji, Maroku i Sudanie.

Ostatnie tygodnie pokazały jednak, że wielu Arabów będących muzułmanami nie ufa już, że Bractwo Muzułmańskie może uczciwie rządzić, ani w twierdzenie, że "islam jest rozwiązaniem".

Jak powiedział marokański pisarz Saeed Nashed: "Bractwo Muzułmańskie popchnęło Maroko w dekadę ciemności".

Społeczeństwa Egiptu, Tunezji, Maroka i Sudanu, które dały Bractwu Muzułmańskiemu władzę, odkryły, że ta organizacja jest równie skorumpowana i niekompetentna, jak świeckie reżimy arabskie i autorytarne głowy państw.

Kontynuuj czytanie artykułu

Palestyńczycy: Dlaczego środki pomocowe Bidena nie przyniosą pokoju

autor: Khaled Abu Toameh  •  26 wrzesień 2021

Na większości Palestyńczyków wznowiona pomoc finansowa administracji Bidena nie zrobiła wrażenia. Dolary amerykańskiego podatnika nie skłonią Palestyńczyków do zaakceptowania prawa Izraela do istnienia. Wielu Palestyńczyków jest tak zradykalizowanych przez swoich przywódców, że chcą widzieć Izrael usunięty z powierzchni ziemi. Jedynym sposobem na zmianę tej brutalnej rzeczywistości jest zatrzymanie potoku nienawiści i delegitymizacji Izraela. Dopóki to się nie stanie, Palestyńczycy będą nadal zgarniać pieniądze od USA i innych zachodnich darczyńców. Na zdjęciu: Ówczesny wiceprezydent Joe Biden spotyka się z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, Mahmoudem Abbasem wRamallah 9 marca 2016 r. (Zdjęcie: Debbie Hill/AFP via Getty Images)

Podczas gdy administracja Bidena nasila starania o wzmocnienie Autonomii Palestyńskiej (AP), Palestyńczycy wydają się coraz bardziej tracić wiarę w swoich przywódców.

Wydaje się także, że palestyńskie społeczeństwo traci wiarę w jakikolwiek proces pokojowy z Izraelem. Wielu wręcz mówi, że popiera anulowanie porozumień z Oslo, podpisanych w 1993 roku między Izraelem a OWP. Jedyny proces pokojowy, jaki poparliby, to ten, który prowadzi do likwidacji Izraela.

Administracja Bidena, która kilka miesięcy temu przywróciła stosunki z AP i obiecała bezwarunkową pomoc finansową dla Palestyńczyków, wyraźnie wierzy, że takie kroki utorują drogę do wskrzeszenia negocjacji pokojowych między Izraelem a Palestyńczykami i pchnie Palestyńczyków ku "rozwiązaniu w postaci dwóch państw".

Kontynuuj czytanie artykułu

Klęska w Afganistanie i problem uchodźców

autor: Burak Bekdil  •  23 wrzesień 2021

Afgańczycy stoją w obliczu prawdopodobnie najbardziej brutalnej na świecie armii fanatycznych muzułmanów, uzbrojonej w to, co prezydent USA Joe Biden określił, że jest "narzędziami... i wyposażeniem każdej nowoczesnej armii. Dostarczyliśmy najnowocześniejszej broni ", którą przejął Taliban od rozpadającej się Afgańskiej Armii Narodowej. W rzeczywistości Biden dzięki uprzejmości amerykańskich podatników, obdarzył "zaawansowaną bronią" nie tylko talibów, Al-Kaidę i ISIS, ale także Rosję, Chiny i Iran, które bez wątpienia teraz dokonają inżynierii wstecznej porzuconego sprzętu. Na zdjęciu: bojownicy talibów stoją na dostarczonym przez USA wojskowym pojeździe Humvee, który zdobyli w Heracie w Afganistanie 13 sierpnia 2021 r. (Zdjęcie: AFP via Getty Images)

Mieszkańcy Stambułu byli ostatnio zszokowani, widząc hordy młodych Afgańczyków w znoszonych mundurach, przechadzających się bez celu po dzielnicach, które już wcześniej były domem dla tysięcy syryjskich uchodźców. Policja turecka zatrzymała i wydaliła dziewięciu mężczyzn. Setki innych osób pospiesznie komunikuje się ze swoimi krewnymi i przyjaciółmi w Afganistanie i Iranie i najprawdopodobniej informuje ich o szlakach nielegalnej migracji do Turcji – Afgańczycy zazwyczaj płacili przemytnikom 1000 dolarów za podróż z Kabulu do Van we wschodniej Turcji. Wraz ze zwycięstwem talibów i upadkiem afgańskiego rządu setki tysięcy osób mogą przedostać się przez Iran do wschodniej Turcji, szukając wreszcie najmniej niebezpiecznej (i najmniej kosztownej) drogi na terytorium Unii Europejskiej.

Kontynuuj czytanie artykułu

Wznowiona "obietnica" Iranu dla Palestyńczyków

autor: Khaled Abu Toameh  •  19 wrzesień 2021

Przywódcy rozmaitych palestyńskich frakcji starają się o wsparcie Iranu dla ich dżihadu (świętej wojny) przeciwko Izraelowi. To znaczy, że Iran pod rządami nowego prezydenta, Ebrahima Raisiego, będzie kontynuował dostarczanie pomocy finansowej i militarnej palestyńskim grupom terrorystycznym w rządzonej przez Hamas Strefie Gazy. Na zdjęciu: przywódca Hamasu, Ismail Hanija (drugi z lewej) na spotkaniu z odchodzącym prezydentem, Hassanem Rouhanim, podczas ceremonii zaprzysiężenia Raisiego w Teheranie, 5 sierpnia 2021. (Zdjęcie: Atta Kenare/AFP via Getty Images)

Podczas gdy administracja Bidena nadal mówi o potrzebie działań budujących zaufanie między Izraelem a Palestyńczykami, by stworzyć środowisko do osiągnięcia rozwiązania w postaci dwóch państw, przywódcy rozmaitych palestyńskich frakcji starają się o wsparcie Iranu dla ich dżihadu (świętej wojny) przeciwko Izraelowi.

Przywódcy Hamasu, Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ), Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (LFWP) i innych frakcji, którzy pojechali do Iranu na inaugurację prezydenta Ebrahima Raisiego, wydają się zadowoleni z obietnic, jakie otrzymali od mułłów w Teheranie.

Administracja Bidena chce kroków budujących zaufanie między Izraelem a Palestyńczykami. Palestyńskie grupy terrorystyczne i ich zwolennicy chcą jednak budujących zaufanie kroków z każdym krajem, który jest gotowy wspierać ich w realizacji marzenia o zniszczeniu Izraela.

Kontynuuj czytanie artykułu

Wielka Brytania: Witamy w Średniowieczu roku 2021

autor: Andrew Ash  •  16 wrzesień 2021

Orędownicy multikulturalizmu żądają nie tylko tego, byśmy zaakceptowali gruntowne zmiany naszego kulturowego krajobrazu, ale także uważają, że powinniśmy być znacznie bardziej otwarci na średniowieczne zwyczaje, tradycje i religijne prawa, których pozbycie się – często za cenę życia – zabrało światu stulecia. Na zdjęciu: Anjem Choudary (pośrodku), brytyjski radykalny islamista, przewodzi demonstracji, która żąda narzucenia islamskiego prawa szariatu, 12 stycznia 2010 w Londynie. (Zdjęcie: Dan Kitwood/Getty Images)

Jeśli jest jedna sprawa "przebudzonych", która spowodowała więcej podziałów i gniewu w Wielkiej Brytanii niż jakakolwiek inna, to jest nią "doświadczenie multikulturalizmu", które stopniowo było nam narzucane – tutaj i w Europie – od końca II wojny światowej.

Te praktyki wprowadza coraz bardziej rozrastająca się społeczność brytyjskich muzułmanów, w której się urodziłem i z którą podzielam pewne punkty widzeniai powinowactwo.

Orędownicy multikulturalizmu żądają nie tylko tego, byśmy zaakceptowali gruntowne zmiany naszego kulturowego krajobrazu, ale także, że powinniśmy być znacznie bardziej otwarci na średniowieczne zwyczaje, tradycje i religijne prawa, których pozbycie się kosztowało wiele ludzkich istnień i zabrało światu stulecia.

Kontynuuj czytanie artykułu

Lepiej poczekać z nawiązywaniem stosunków z talibami

autor: Amir Taheri  •  14 wrzesień 2021

Talibowie mogą obiecać, że nie będą bezpośrednio zagrażać interesom Zachodu... jednak jest mało prawdopodobne, że reżim, który traktuje swoich własnych ludzi z całkowitą pogardą, zaoferuje cudzoziemcom, zwłaszcza "niewiernym", lepszą ofertę. W większości przypadków polityka zagraniczna bandyckiego reżimu jest kontynuacją jego polityki wewnętrznej. Na zdjęciu: Uzbrojeni talibowie stoją obok mułły odmawiającego piątkową modlitwę w meczecie Pul-e Khiszti w Kabulu, 3 września 2021. (Zdjęcie: Hoshang Hashimi/AFP via Getty Images)

Podczas gdy świat próbuje otrząsnąć się z szoku po powrocie talibów do Kabulu, urzędnicy z zachodnich rządów rozpoczynają debatę na temat tego, jak ułożyć stosunki z nowymi władcami Afganistanu.

Jak dotąd głównym tematem tej debaty wydaje się być pragnienie uznania uzbrojonych w broń "pobożnych studentów" jako prawowitego rządu tej od dawna nękanej koszmarem ziemi. Jednak, aby oddalić zarzuty ugłaskiwania terrorystów, zachodni politycy ustanowili różne warunki ewentualnego uznania. Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wizyty w Bagdadzie postawił cztery takie warunki, podczas gdy brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab przedstawił cztery swoje.

Kontynuuj czytanie artykułu