Najnowsze analizy i komentarze

Dwa "haniebne" lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ

autor: Soeren Kern  •  12 styczeń 2021

Bliskie przyjrzenie się głosowaniu Niemiec w ciągu ostatnich kilku lat ujawnia niepokojące podwójne standardy w całym szeregu spraw, szczególnie w sprawie praw człowieka, o których rząd Niemiec twierdzi, że są "kamieniem węgielnym" jego polityki. Na zdjęciu: minister spraw zagranicznych Niemiec, Heiko Maas (po lewej) i ambasador przy ONZ, Christoph Heusgen, na spotkaniu Rady Bezpieczeństwa ONZ 28 marca 2018 roku w Nowym Jorku. (Zdjęcie: Angela Weiss/AFP via Getty Images)

Dwuletnia kadencja Niemiec jako niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ zakończyła się 31 grudnia 2020 roku. Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych w samochwalczym zestawie swoich domniemanych osiągnięć, by "wzmocnić porządek międzynarodowy", oświadczyło, że Niemcy zasługują teraz na przyznanie stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Bliskie przyjrzenie się głosowaniom Niemiec na przestrzeni ostatnich kilku lat ujawnia niepokojące podwójne standardy w całym szeregu spraw, szczególnie w sprawie praw człowieka, o których rząd Niemiec twierdzi, że są "kamieniem węgielnym" jego polityki.

Dane pokazują, że podczas swojej kadencji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ Niemcy głosowały za dziesiątkami rezolucji, z których wiele zalatywało antysemityzmem, a które zajmowały się taśmowym potępianiem Izraela, jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie.

Kontynuuj czytanie artykułu

Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne

autor: Burak Bekdil  •  3 styczeń 2021

Turecki prezydent, Recep Tayyip Erdoğan, jest w poważnym kłopocie: chce, by jego kraj nadal cierpiał jako demokracja trzeciego świata, ale ma nadzieję zwabienia zagranicznych inwestycji w tych samych ilościach i na tych samych warunkach jak demokracja zachodnia. To się nie zdarzy. Zdjęcie: Adem Altan/AFP via Getty Images)

To jest jego ulubiony cykl: prezydent Recep Tayyip Erdoğan brawurowo powiększa deficyt demokracji Turcji, osłabia instytucje, odmawia uznania demokratycznych mechanizmów gwarantujących zachowanie równowagi politycznej. Izoluje Turcję od jej zachodnich sojuszników i prowadzi politykę irredentyzmu w próbie odzyskania rzekomo "utraconych" ziem. Turcja kłóci się nieustannie ze Stanami Zjednoczonymi i z Europą.

W sposób nieunikniony polityczna izolacja powoduje ekonomiczną izolację. Gospodarka jest na drodze do upadku. Inwestorzy uciekają z kraju. Wyborcy zaczynają narzekać na dwucyfrową inflację i procenty bankowe; wartość liry nieustannie spada; bezrobocie ostro rośnie. Erdogan ponownie odkrywa w sobie osobowość reformatora i obiecuje demokratyzację - przypuszczalnie w próżnej nadziei, że może odwrócić proces ekonomicznego upadku.

Kontynuuj czytanie artykułu

Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy

autor: Richard Kemp  •  27 grudzień 2020

W zeszłym miesiącu w Belgii rozpoczął się proces Assadolaha Assadiego i trzech innych Irańczyków oskarżonych o planowanie zamachu bombowego na wiec "Free Iran" w Paryżu w czerwcu 2018 roku. W wiecu uczestniczyło 80 tysięcy ludzi, włącznie z byłym premierem Kanady, Stephenem Harperem, prawnikiem prezydenta Trumpa, Rudym Giulianim i kilkoma członkami brytyjskiego i europejskiego parlamentu. Nieudany zamach miał, według informacji, odbyć się na rozkaz irańskiego prezydenta, Hassana Rouhaniego za aprobatą najwyższego przywódcy Alego Chameneiego. (Zdjęcie: Zakaria Abdelkafi/AFP via Getty Images)

W zeszłym miesiącu w Belgii rozpoczął się proces Assadolaha Assadiego i trzech innych Irańczyków oskarżonych o planowanie zamachu bombowego na wiecu w Paryżu w 2018 roku. Od 2015 roku Assadi był najwyższym rangą funkcjonariuszem ministerstwa wywiadu i bezpieczeństwa Iranu w Europie, działającym wówczas pod przykrywką irańskiej ambasady w Wiedniu. Jest pierwszym rządowym pracownikiem Iranu sądzonym w kraju Unii Europejskiej za przestępstwa terrorystyczne, mimo licznych prób zamachów na terenie Europy, które Teheran organizował.

Wspierany przez państwo terroryzm jest, poza samym czynem, także instrumentem narodowej polityki i przymusu. Te spiski były złowrogim przesłaniem i wyraźnym zagrożeniem dla Europy. Przesłaniem, które niestety nie dotarło do władz Londynu, Berlina, Paryża i Brukseli.

Kontynuuj czytanie artykułu

Czy Teheran buduje "kuchnię diabła"?

autor: Amir Taheri  •  13 grudzień 2020

Na zdjęciu: Plakat upamiętniający zabitego irańskiego naukowca nuklearnego Mohsena Fachrizadeha, w Teheranie, 30 listopada 2020 r. (Zdjęcie: Atta Kenare/AFP via Getty Images)

Oddać to uderzenie, czy nie oddać?

To jest pytanie które od niemal tygodnia rozpala debatę w rządzących kręgach chomeinistów w Teheranie. Debatę wywołało zabicie Mohsena Fachrizadeha, zagadkowej postaci z najwyższych szeregów mrocznego establishmentu Teheranu.

Mimo powodzi nekrologów i relacji o tym wydarzeniu, nie jest całkiem jasne, kim był Fachrizadeh i co robił.

Oficjalna narracja zaczęła od przedstawiania go jako postaci wojskowej. Powiedziano nam, że był generałem brygady i nosił ten tytuł jako wiceminister obrony. Potem Minister Obrony, generał brygady Amir Hatami, przemawiał tak, jakby ledwie znał Fachrizadeha, choć wychwalał go za niewymienione "olbrzymie zasługi". Następnie narracja skręciła na przedstawianie Fachrizadeha jako nuklearnego naukowca, a więc ofiarę wroga "który pragnie spowolnić postęp Iranu w pokojowym zastosowaniu nauki jądrowej".

Kontynuuj czytanie artykułu

Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?

autor: Khaled Abu Toameh  •  6 grudzień 2020

Potępiając zabicie irańskiego naukowca nuklearnego, Mohsena Fachrizadeh, uważanego za ojca nowoczesnego program broni nuklearnej Iranu, Unia Europejska znalazła się po stronie grup terrorystycznych, takich jak Hezbollah, Hamas i Palestyński Islamski Dżihad. Na zdjęciu: Minister spraw zagranicznych Iranu, Dżavad Zarif spotyka się z Josepem Borrellem, Wysokim przedstawicielem Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, w Teheranie 3 lutego 2020 roku. (Zdjęcie: Atta Kenare/AFP via Getty Images)

Podczas gdy Unia Europejska potępiła zabicie irańskiego naukowca, Mohsena Fachrizadeha, uważanego za ojca nowoczesnego program nuklearnego Iranu, wielu Arabów i muzułmanów wyraziło ulgę z powodu jego eliminacji.

Potępiając zabicie Fachrizadeha, UE znalazła się po stronie palestyńskich grup terrorystycznych, takich jak wspierane przez Iran Hamas i Palestyński Islamski Dżihad. Te grupy, wraz z grupą terrorystyczną Hezbollah z Libanu, jeszcze jedną marionetką Iranu, oraz Bractwem Muzułmańskim, także wyraziły oburzenie z powodu zabicia naukowca.

Irańskie marionetki są zasmucone, ponieważ uważają zabicie tego naukowca za przeszkodę do osiągnięcia celu Teheranu zlikwidowania "syjonistycznego tworu".

Irańczycy muszą być bardzo zadowoleni z UE za jej szczere kondolencje dla rodziny Fachrizadeha i innych, którzy mogli zostać zabici w ataku na jego konwój.

Kontynuuj czytanie artykułu

Przekupieni: korumpowanie amerykańskich uniwersytetów

autor: Raymond Ibrahim  •  5 grudzień 2020

(Zdjęcie: iStock)

Niedawno opublikowany raport rządowy ujawnia "kupione" przez obce kraje wpływy na najbardziej prestiżowe uniwersytety amerykańskie i w rezultacie również na to, co obecne i kolejne pokolenia analityków i polityków będą myśleć i w co będą wierzyć.

Jak informuje raport Ministerstwa Edukacji z 20 października 2020 roku, nigdy nie ujawniono ponad jednej trzeciej z niemal 20 miliardów dolarów z zagranicznych darów i kontraktów dla amerykańskich uniwersytetów z lat 2014 – 2020, mimo wymogów prawa federalnego zgodnie z "Institutional Compliance. Wśród tych "darów" było ponad 3 miliardy dolarów od Kataru, największego sponsora Bractwa Muzułmańskiego; ponad 1,1 miliarda dolarów od Arabii Saudyjskiej, największego propagandzisty "radykalnej" ideologii islamskiej; i niemal 1,5 miliarda dolarów od Chin.

Według tego raportu:

Kontynuuj czytanie artykułu

Dlaczego Bractwo Muzułmańskie wylazło z nory

autor: Khaled Abu Toameh  •  27 listopad 2020

Komunikat, jaki Arabowie wysyłają nowej administracji USA: nie powtarzajcie błędów byłego prezydenta, Baracka Obamy, którego administracja stanęła po stronie egipskiego prezydenta, Mohammeda Morsiego, członka Bractwa Muzułmańskiego. Na zdjęciu: Ówczesny sekretarz stanu USA, John Kerry (po lewej) spotyka się z Morsim w Kairze 3 marca 2013 roku. (Zdjęcie: Khaled Desouki/AFP via Getty Images)

Czy nowa administracja USA, prawdopodobnie pod przywództwem Joe Bidena, pomoże ożywić Bractwo Muzułmańskie, które jest uważane za organizację terrorystyczną przez Egipt, Arabie Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Syrię? Dlaczego Bractwo Muzułmańskie nie posiada się z radości z powodu "zwycięstwa" Bidena?

Niektórzy Arabowie mówią, że niepokoją się, kiedy widzą Bractwo Muzułmańskie świętujące wynik wyborów prezydenckich w USA. Ci Arabowie obawiają się, że Bractwo Muzułmańskie, wspierane przez Katar i Turcję, przygotowuje powrót w czasach (potencjalnej) administracji Bidena.

Kontynuuj czytanie artykułu

Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków

autor: Khaled Abu Toameh  •  22 listopad 2020

Dla Palestyńczyków muzułmanin, który wierzy w prawo Izraela do istnienia, nie jest uprawniony do wejścia na Wzgórze Świątynne ani modlenia się w meczecie Al-Aksa. Rządzący Fatah, frakcja prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, przewodzi kampanii nie dopuszczania muzułmanów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu do odwiedzania Wzgórza Świątynnego. Na zdjęciu: Palestyńczycy palą portret następcy tronu ZEA, Mohammeda Bin Zajeda 14 sierpnia 2020 roku na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie. (Zdjęcie: AFP via Getty Images)

W ostatnich latach Palestyńczycy regularnie potępiali Żydów za odwiedzanie Wzgórza Świątynnego/Haram Al-Szarif (Szlachetnej Świątyni) w Jerozolimie. Palestyńczycy przedstawiają te wizyty Żydów jako "wtargnięcia" i twierdzą, że odwiedzający "bezczeszczą" meczet Al-Aksa, kiedy wchodzą na Wzgórze Świątynne.

Żydzi jednak nie wchodzą do meczetu; chodzą jedynie po otwartym terenie i chroni ich izraelska policja. Warto wspomnieć, że Palestyńczycy często obrzucają Żydów na Wzgórzu Świątynnym obelgami i próbują fizycznie atakować.

Wzgórze Świątynne jest najświętszym miejscem judaizmu i miejscem, ku któremu Żydzi zwracają się podczas modlitw. Wśród sunnickich muzułmanów Wzgórze Świątynne uważane jest za trzecie najświętsze miejsce islamu.

Palestyńczycy mówią teraz, że sprzeciwiają się nie tylko Żydom odwiedzającym ich najświętsze miejsce, ale także wizytom muzułmanów, którzy wierzą w pokój z Izraelem.

Kontynuuj czytanie artykułu

Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej

autor: Majid Rafizadeh  •  21 listopad 2020

Irańskie władze uważają szansę, że John Biden może przejąć Biały Dom za zdecydowane zwycięstwo dla Teheranu. Nagłówki w państwowych gazetach świętowały podawane wyniki wyborów w USA. (Zdjęcie: Atta Kenare/AFP via Getty Images)

Irański reżim entuzjastycznie ogłosił możliwe zwycięstwo w wyborach byłego wiceprezydenta USA, Joego Bidena i świętuje z powodu tego, że następna administracja USA będzie, jak mają nadzieję, z partii Demokratycznej.

Irańskie władze uważają szansę, że John Biden może przejąć Biały Dom za zdecydowane zwycięstwo dla Teheranu. Hesameddin Aszena, doradca prezydenta Iranu, Hassana Rouhaniego, tweetował, że Irańczycy "odważnie nie poddawali się, aż nadszedł czas odejścia tchórza [Donalda Trumpa]". Nagłówki w państwowych gazetach, które świętowały tę wiadomość, głosiły: Świat bez Trumpa! (gazeta "Aftabe Yazd"), Pan Wycofywacz jest bliski wykopania z Białego Domu i Idź do diabła, hazardzisto! (gazeta "Sobhe Now"), Karta Trumpa straciła ważność w mediach! (gazeta "Aftabe Yazd"), Zbankrutowany prezydent USA został upokorzony (Gazeta "Mardom Salari") i Trump musi odejść (gazeta "Donyaye Eghtesad").

Kontynuuj czytanie artykułu

Święta wojna Erdoğana przeciw 'niewiernej Europie'

autor: Burak Bekdil  •  16 listopad 2020

W umyśle tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, "niewierny Zachód" wspiera militarnie (złą) Armenię zaś Turcja pomaga (dobremu) Azerbejdżanowi. Na zdjęciu: Flagi Turcji i Azerbejdżanu i portrety prezydenta Azerbejdżanu, Ilhama Aliewa, wiszą na budynku burmistrza Ankary w Turcji, 21 października 2020. (Zdjęcie: Adem Altan/AFP via Getty Images).

Dżihad tureckiego prezydenta przeciwko Europie prawdopodobnie bazuje zarówno na ideologii, jak i na oportunizmie. Jego płomienna, antyzachodnia retoryka jest czysto ideologiczna na użytek tureckiego islamizmu, ma również na celu zdobycie głosów wśród konserwatywnych, szowinistycznych mas.

Kontynuuj czytanie artykułu

ONZ nagradza irańskie potworności

autor: Judith Bergman  •  11 listopad 2020

W marcu 2019 roku irańska działaczka praw człowieka i prawniczka, Nasrin Sotoudeh, została skazana na 38 lat więzienia i 148 batów. W zeszłym miesiącu została hospitalizowana po ponad 40 dniach strajku głodowego. Na zdjęciu: Sotoudeh ze swoim synem 18 września 2013 roku. (Zdjęcie: Behrouz Mehri/AFP via Getty Images)

W marcu 2019 roku irańska działaczka praw człowieka i prawniczka, Nasrin Sotoudeh, została skazana na 38 lat więzienia i 148 batów. W zeszłym miesiącu została hospitalizowana po ponad 40 dniach strajku głodowego. Trzymano ją w szpitalu przez kilka dni pod ciężką strażą irańskich sił bezpieczeństwa, a następnie mimo poważnej choroby serca, przewieziono z powrotem do osławionego więzienia Evin, gdzie odsiaduje 38-letni wyrok. Rozpoczynając głodówkę Sotoudeh napisała w liście z więzienia Evin:

"Pośrodku kryzysu koronawirusa, który ogarnął Iran i świat sytuacja więźniów politycznych stała się tak trudna, że ich dalsze zamknięcie w tych tyrańskich warunkach stało się niemożliwością.

Polityczni [działacze] są oskarżani o niewiarygodne czyny: szpiegostwo, zepsucie na ziemi, podważanie bezpieczeństwa narodowego, prostytucję... co może trzymać ich za kratami do 10 lat, a nawet prowadzić do egzekucji.

Kontynuuj czytanie artykułu

Jak wygląda palestyńska porażka

autor: Khaled Abu Toameh  •  10 listopad 2020

W tym miesiącu prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, wyprawił do Syrii delegację jako część jego starań o zjednoczenie Palestyńczyków przeciwko Izraelowi i USA. Delegacja, na której czele stał Dżibril Radżoub, sekretarz generalny komitetu centralnego Fatahu, podczas pobytu w Damaszku całkowicie zignorowała los Palestyńczyków w Syrii. Na zdjęciu: Dżibril Radżoub. (Zdjęcie: Abbas Momani/AFP via Getty Images)

Kiedy Arabowie tacy jak saudyjski książę Bandar bin Sultan bin Abdul Aziz potępiają palestyńskich przywódców jako "nieudaczników", odnoszą się konkretnie do finansowej korupcji, podziałów między Palestyńczykami, niewdzięczności wobec krajów arabskich, które wspierały ich finansowo i politycznie oraz do zmarnowanych okazji rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Ostatnio jednak palestyńscy przywódcy pokazali kolejną ze swoich trwających "porażek", kiedy odwiedzili Syrię, gdzie przez ostatnich dziewięć lat zabito, zraniono, przesiedlono, aresztowano i wygnano z domów tysiące Palestyńczyków. Przywódcy nie pojechali do Syrii, by znaleźć sposoby na udzielenie pomocy żyjącym tam Palestyńczykom.

Kontynuuj czytanie artykułu

USA to jedyny kraj, który rozlicza mułłów

autor: Majid Rafizadeh  •  2 listopad 2020

UE musi skończyć z polityką appeasement wobec mułłów w Iranie. Na zdjęciu: irański "najwyższy przewodnik" ajatollah Ali Chamenei (po lewej) i prezydent Hassan Rouhani, 21 sierpnia 2019 roku. (Zdjęcie: khamenei.ir)

Jedynym zachodnim rządem, który podejmuje konkretne kroki, by pociągnąć irański reżim do odpowiedzialności za łamanie praw człowieka, destabilizujące zachowanie i agresywną politykę na Bliskim Wschodzie, jest administracja Trumpa. 24 września Stany Zjednoczone wpisały na czarną listę i narzuciły sankcje na wielu irańskich funkcjonariuszy i instytucje za poważne łamanie praw człowieka. Sankcje zostały także narzucone na sędziego, który brał udział w wydaniu wyroku śmierci na irańskiego mistrza zapasów, Navida Afkariego.

Kontynuuj czytanie artykułu

Jedna wojna i sześciu przegrywających

autor: Amir Taheri  •  1 listopad 2020

Na zdjęciu: zespoły ratownicze pracują w miejscu uderzenia pociskiem rakietowym w mieście Ganja w Azerbejdżanie 17 października 2020 r. W wyniku uderzenia rakietowego kilka domów w Ganja zostało zrównane z ziemią. (Zdjęcie: Bulent Kilic / AFP via Getty Images)

Mała enklawa bez dostępu do morza w odległym zakątku Zakaukazia może okazać się beczką prochu, która zagrozi bezpieczeństwu kilku krajów, w tym Rosji, Turcji, Iranowi i dwóm bezpośrednim przeciwnikom: Armenii i Azerbejdżanowi.

High Qarabagh, Nagorno Karabach po rosyjsku, Artsach po ormiańsku, Karabagh Olja po persku i azersku [Górski Karabach po polsku] zajmuje obszar 4 400 kilometrów kwadratowych, mniej niż połowa Libanu, i ma populację 150 tysięcy mieszkańców – ponad 90 procent z nich to etniczni Ormianie. Niemniej w 1924 roku, kiedy Józef Stalin, odpowiedzialny wówczas za narodowości w nowoutworzonym Związku Radzieckim, kroił byłe imperium carskie na republiki, dołączył Górski Karabach do autonomicznej republiki Azerbejdżanu, która sama została wymyślona przez szefa bolszewików z terytoriów znanych jako Aran Szirwan i Nachiczewan.

Kontynuuj czytanie artykułu

Najdłużej istniejąca teoria spiskowa

autor: Denis MacEoin  •  20 październik 2020

Jak często czytałeś napisane z pasją komentarze o sytuacji w Gazie, na Zachodnim Brzegu i w Izraelu, które miały rzekomo wyjaśnić czytelnikom fakty o Izraelu? Często narracja tych komentarzy jest tak fałszywa, że mogłaby zawstydzić całe stowarzyszenie oszustów, naciągaczy i wyznawców teorii spiskowej.

Czasami wydaje się, że nie ma żadnych granic nowoczesnym fantazjom antysemickim o żydowskim państwie Izraela, które przytłaczają nawet stare oszczerstwa o Żydach panujących nad wszystkimi sprawami tego świata, jak w całkowicie zmyślonym fałszerstwie pod nazwą Protokoły mędrców Syjonu. Dzisiaj mamy wierzyć, że szyderczo uśmiechnięci syjoniści zabijają palestyńskie muzułmańskie dzieci i że rząd Izraela pracuje ręka w rękę z globalną siecią chrześcijańskich i żydowskich bankierów, polityków i bossów medialnych.

Kontynuuj czytanie artykułu