
"Chiny i Kuba negocjują utworzenie nowego wspólnego ośrodka szkolenia wojskowego na wyspie" — poinformował "Wall Street Journal" w 2023 roku. Niezależnie więc od tego, co sądzi się o surowych konsekwencjach amerykańskiej blokady morskiej, reżim w Hawanie, pozwalając Chińczykom na swobodne działanie na wyspie, stanowi zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.
Gospodarka kubańska, w wyniku amerykańskiej blokady morskiej, znajduje się blisko załamania.
Przyjaciele Hawany obwiniają Stany Zjednoczone, lecz administracja Trumpa musiała działać, zanim Chiny przekształcą wyspę w bastion militarny.
Ameryka przejęła kontrolę nad wenezuelską państwową spółką naftową PDVSA po rajdzie z 3 stycznia, który doprowadził do schwytania Nicolása Maduro i jego żony. Następnie USA wstrzymały dopływ wenezuelskiej ropy do reżimu kubańskiego.
Jednocześnie administracja Trumpa, grożąc cłami dostawcom ropy, nałożyła de facto embargo naftowe na Hawanę. Marynarka Wojenna USA zniechęcała statki do rozładowywania ładunków na Kubie.
Aby przedrzeć się przez amerykański kordon, tankowce stosowały zwodnicze taktyki. Na przykład pływający pod banderą Hongkongu statek Sea Horse, przewożący olej napędowy, fałszywie nadawał komunikat, że "jest uszkodzony" i dryfuje na Morzu Sargassowym przez niemal trzy tygodnie. W rzeczywistości jednostka fałszowała swoją lokalizację i najprawdopodobniej wyładowała 190 000 baryłek na Kubie na początku tego miesiąca.
Dostawa z Sea Horse, według serwisu Windward, byłaby "pierwszym potwierdzonym przypadkiem dostarczenia rafinowanych produktów na wyspę od początku stycznia".
W rezultacie amerykańskich działań Kuba niemal wyczerpała swoje zasoby energii. Kubańska sieć energetyczna załamała się już trzykrotnie w tym miesiącu, pogrążając wyspę w ciemnościach.
"Dlaczego USA to robią?" — pyta na platformie X Jostein Hauge z Uniwersytetu Cambridge, odnosząc się do blokady Kuby. "Bez żadnego powodu poza niechęcią do kubańskiego reżimu. Kuba nie stanowi zagrożenia dla USA."
Naprawdę?
"Chiny wykorzystują Kubę jako platformę dla wielu swoich regionalnych operacji wywiadowczych i bezpieczeństwa" — powiedział temu autorowi w 2021 roku Joseph Humire, ówczesny dyrektor wykonawczy Center for a Secure Free Society.
Najważniejszym obiektem jest placówka w Lourdes, na zachód od Hawany, w pobliżu Bejucal — niegdyś największa stacja nasłuchowa Związku Radzieckiego poza jego granicami. Uważa się, że Chińczycy przejęli ten obiekt wkrótce po upadku ZSRR.
Chiny dysponują obecnie czymś więcej niż tylko Lourdes. Raport Center for Strategic & International Studies z grudnia 2024 roku wskazuje na trzy kolejne prawdopodobne chińskie stacje nasłuchowe na Kubie. Jedną z nich jest postsowiecki Calabazar, druga — Wajay — wydaje się powstała po upadku Związku Radzieckiego. Istnieje również nowa stacja — El Salao.
Raport CSIS odnotowuje, że niepotwierdzone doniesienia o obecności chińskiego wywiadu na wyspie zaczęły się od wizyty chińskiego ministra obrony, generała Chi Haotiana, w 1999 roku.
Chińczycy mogli prowadzić stacje nasłuchowe na Kubie już od 1993 roku — powiedział Gatestone na początku ubiegłego roku R. Evan Ellis z U.S. Army War College.
Chiny i Kuba — jak podał "Wall Street Journal" w czerwcu 2023 roku — uzgodniły co do zasady utworzenie nowego ośrodka nasłuchowego na kubańskiej ziemi. Administracja Bidena zaprzeczyła tym doniesieniom, lecz dwa dni później odtajniła informacje wywiadowcze pokazujące, że chińskie instalacje do przechwytywania sygnałów działały na Kubie co najmniej od 2019 roku.
Kuba jest idealnym miejscem do prowadzenia obserwacji Stanów Zjednoczonych. "Położona mniej niż 100 mil na południe od Florydy, Kuba znajduje się w doskonałej pozycji, by monitorować wrażliwą komunikację i działania, w tym te prowadzone przez wojsko USA" — stwierdza raport CSIS. "Południowo-wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych obfituje w bazy wojskowe, siedziby dowództw bojowych, centra startów kosmicznych oraz poligony testowe."
Ponadto Kuba jest idealnym miejscem dla chińskiej bazy wojskowej. "Chiny i Kuba negocjują utworzenie nowego wspólnego ośrodka szkolenia wojskowego na wyspie, co wywołuje niepokój w Waszyngtonie, że może to doprowadzić do rozmieszczenia chińskich wojsk oraz innych operacji bezpieczeństwa i wywiadu zaledwie 100 mil od wybrzeża Florydy" — informował "Wall Street Journal" w 2023 roku.
Chiny stwierdziły, że raport "Wall Street Journal" jest "całkowicie kłamliwy i bezpodstawny", jednak mimo to oczywiste jest, że Pekin dąży do rozbudowy swoich obiektów na Kubie, podobnie jak stworzył de facto placówki wojskowe w całej Ameryce Łacińskiej.
Co więcej, prezydent Donald Trump działał, zanim Chińczycy mogli rozmieścić na Kubie rakiety.
Niezależnie więc od tego, jak ocenia się surowe konsekwencje amerykańskiej blokady morskiej — a na Kubie narasta obecnie kryzys humanitarny — reżim w Hawanie, pozwalając Chińczykom na swobodne działanie na wyspie, stanowi zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.
Gordon G. Chang jest autorem książki Plan Red: China's Project to Destroy America, jest członkiem zespołu Gatestone Institute oraz członkiem jego rady doradczej.
